|
• Ponieważ dostać od tzw. lekarza pierwszego kontaktu skierowanie na specjalistyczne badania czasami graniczy z cudem, gdzieniegdzie można takie skierowanie dostać “na lewo”. Fałszerze już wiedzą, ze można na tym zarobić lepiej niż na “lewych” prawach jazdy, dowodach osobistych i tytułach magistra. Kolejny efekt reformy służby zdrowia: wcale nie trzeba odwiedzać lekarza pierwszego kontaktu, żeby trafić do lekarza-specjalisty.
Twój Dobry Humor, 1/2000 |