|
• Dzieci z jednej z warszawskich szkół przeżyły szok po wejściu do warszawskiego zoo. Nie dlatego, że zobaczyły zwierzęta. Wręcz przeciwnie - dlatego, że ich nie zobaczyły! Co miesiąc klasa wpłacała po 100 zł na sponsorowanie jedzonka dla lori (gatunek małpiatki) oraz kinkażu (rodzaj szopa) i teraz okazało się, że lori zdechła, a kinkażu gdzieś wywieziono. Osoby odpowiedzialne za aferę na szczęście nie schowały głowy w piasek tak jak strusie, więc na otarcie łez zaproponowano dzieciom sponsorowanie innych zwierzaków. Tylko czy te też gdzieś nie znikną?
Twój Dobry Humor, 1/2000 |