|
• Mieszkający nieopodal Łodzi 58-letni Jerzy W. jest prawdopodobnie pierwszym człowiekiem, który stanął na cmentarzu, nad własnym grobem, w którym... spoczywały jego zwłoki! Tak przynajmniej wydawało się jego rodzinie, która dwa miesiące wcześniej w pokazanych przez policję zwłokach rozpoznała Jerzego W. Teraz facet ma nie lada problem: żyje, choć nie żyje. To znaczy wciąż żyje, ale oficjalnie nie ma go wśród żyjących. Policja musi teraz wystąpić do prokuratury, aby stwierdziła, że facet żyje. Ciężkie jest życie ducha...
Twój Dobry Humor, 1/2001 |