|
• "Dziennik Wschodni" próbował rozwikłać tajemniczną zagadkę, dlaczego niektóre listy adresowane do Niemiec (woj. lubelskie) trafiają najpierw za granicę - do Niemiec, a dopiero potem wracają do Polski, tym razem do adresatów z miejscowości Niemce. Nas by raczej dziwiło, gdyby list adresowany do podlubelskich Niemiec trafił do Australii.
Twój Dobry Humor, rok 1999 |