|
• Dostaje SMSy od premiera i innych polityków, chociaż żadnego z nich nie zna. Dzwonią do niego politycy i dziennikarze, pytając o sprawy związane z aktualną polityką. Kto? Krakowski inżynier, który niedawno "odziedziczył" numer telefonu komórkowego, pół roku wcześniej należący do posła Dziwulskiego. Nowy abonent Ery dziennie odbywał nawet po 50 rozmów telefonicznych, każdemu z rozmówców próbując wyjaśniać nieporozumienie. Oczywiście może zmienić numer na inny, ale musiałby zapłacić 140 zł. A właściwie po co zmieniać komórkę? Niektórzy zapłaciliby wiele, aby szybko wkręcić się do świata polityki...
Twój Dobry Humor, rok 2004. |