|
Ostatnio coraz częściej pojawiały się głosy, że Targi Poznańskie swoją świetność mają już za sobą. Oto informacja przecząca tym opiniom.
Polska staje się ważnym, międzynarodowym centrum biznesu. W Poznaniu odbyły się właśnie I Międzynarodowe Targi Niewolnic 2002. Do sprzedaży zgłosiła się duża ilość bezrobotnych, młodych kobiet z różnych zakątków Polski. Przeważały te o nieprzeciętnej urodzie, godne znaku "Teraz Polska", co w dużej mierze przyczyniło się do sukcesu Targów.
Zjechali kupcy z całego świata, głównie z Ameryki Środkowej, krajów afrykańskich i arabskich. Szczególnie szejkowie arabscy nie żałowali pieniędzy, kupując hurtem polskie piękności.
- Była to dla mnie ostatnia szansa na zdobycie pieniędzy - mówi Joanna M. ze Zgierza, kupiona przez szejka z Emiratów Arabskich. - Przez półtora roku byłam bezrobotna, mąż pół roku temu stracił pracę, a przecież trzeba opłacać czynsz, nakarmić dzieci... Otrzymałam już zaliczkę i jutro składam wniosek o paszport. Za miesiąc będę wypoczywać, opalać się i jeszcze dostanę za to pieniądze! Mąż jest zachwycony, sąsiadki skręcą się ze wstydu...
Pomysłodawcą i głównym organizatorem Targów jest Bogumił Wtorkiewicz z Kielc, do niedawna szerzej nieznany artysta-biznesmen i jego Przedsiębiorstwo Produkcyjno-Handlowe Polish Girl. Analitycy przewidują się, że za rok pojawi się w setce najbogatszych Polaków tygodnika "Wprost" .
Wtorkiewicz w rozmowie z reporterem portalu Sadurski.com, nie kryje zadowolenia z sukcesu Targów. Wcześniej handlował m.in. traktorami, samochodami dostawczymi, wódką, polską myślą techniczną, ale Targi Niewolnic przeszły jego najśmielsze oczekiwania.
Pora na podsumowanie.
I Międzynarodowe Targi Niewolnic nie tylko przysporzyły Polsce dobrej marki, ale mają też wymierne korzyści do finansów kraju. Każda transakcja była bowiem obciążona wysokim podatkiem akcyzowym. Zadowolenia nie krył także Minister Finansów Marek Belka, który mimo napiętych obowiązków, przybył do Poznania rządowym samolotem. Belka stwierdził, że polskie kobiety, w ślad za polską wódką mogą się stać największym przebojem eksportowym Polski. Sądzimy, że nasz spec od wyciągania Polski z finansowej zapaści ma sporo racji!
Tekst: Szczepan Sadurski
21.06.2002 |