|
(Konstantemu Ildefonsowi Gałczyńskiemu)
Poniewczasie pojąłem do niej swe uczucie
Nie szły jednak za tym żadne grzeszne chucie.
Stary jestem, zmęczony, wyliniały pelikan,
Powoli pod murami chyłkiem się przemykam.
Kocham Cię, Persefono, gdy tusz biorę z rana,
Kocham gdyś zła, pogodna, naga i ubrana,
Kocham zarówno w deszczu jako i spiekocie,
Kocham nawet, gdy tyjesz i zjadasz łakocie.
Nie słabnie me uczucie nawet w ubikacji,
Kocham podczas lunchu, obiadu, kolacji,
By rzecz ująć krótko i po wojskowemu:
Kocham zawsze. Nie mam z tym problemu.
Autor: Tomasz Lippoman |