|
Profesor Kołodko, od paru dni minister finansów w rządzie Leszka Millera, jeszcze kilka dni temu wyglądał zupełnie inaczej niż teraz. Obecnie ma nienaganną politycznie fryzurę, choć jeszcze kilka dni temu...
Zanim spadło na Kołodkę szczęście powtórnego zostania Balcerowiczem, był kopią gitarzysty z punkowego zespołu Shitman. Przynajmniej jeśli chodzi o fryzurę.
Jak dowiedział się portal Sadurski.com, Kołodko odwiedził wczoraj podwarszawski salon fryzjerski damsko-męski Izabella (adres do wiad. redakcji), po czym jego głowa wyszła z salonu odmieniona, co poprawnie politycznie podatnicy oraz premier odebrali ze zrozumieniem.
My wiemy o wizycie Kołodki u fryzjera, jednak złośliwcy z kręgów "Wybiórczej" jak zwykle wiedzą lepiej. Podobno Kołodko nie był u żadnego fryzjera. Plotka mówi, że w dzień wygląda jak Doktor Jeckyll, natomiast z zachodem słońca przemienia się w Mr Hyde'a. Jeśli plotka się potwierdzi, z pewnością nasz portal będzie pierwszym, który o tym poinformuje!
Tekst: Szczepan Sadurski
10.07.2007 |
|
|