|
Wstęp
We wrześniu 2002 r., gdy prezydent Rosji Władimir Putin spędzał urlop w Soczi, miejscowi dziennikarze przeprowadzili z nim wywiad. Jedna z dziennikarek wyraziła niezadowolenie z powodu rozmieszczania podobizny Putina na malowanych jajach (tzw. matrioszkach), oskarżając prezydenta o początki kultu jednostki. Autor pomysłu z putinowymi matrioszkami nie widzi nic złego w popularyzacji wizerunku prezydenta na jajach; nawet wystąpił w jego obronie.
Poniżej nieznany odcinek (znanego w Rosji telewizyjnego programu – przyp. Sz.S) programu "Kukły".
• • •
Na posiedzeniu rządu marionetek są obecni posłowie (przedstawiciele różnych partii) i rada ministrów. Prezydent, ze wskaźnikiem w reku, na wykresach wyjaśnia obecnym cele i zadania polityki gospodarczej kraju. Podczas przerwy ktoś włączył telewizor. Akurat pokazywano wywiad z prezydentem w Soczi.
- Panie Prezydencie, pana podobiznę malują nawet na jajach. Do kultu jednostki niedaleko! - oświadczyła kukła dziennikarki, z jakiejś mało znanej gazety, licząc na skandal i późniejszą popularność.
Kukła Putina:
- Ja nic nie wiem o jajach... na których mnie malują.
Zwraca sie do ministra spraw wewnętrznych, który zawsze jest w jego pobliżu:
- Proszę wyjaśnić na czyich jajach mnie malują.
Odkładając wskaźnik, kontynuuje posiedzenie rządu. Kukła ministra spraw wewnętrznych machinalnie bierze do ręki wskaźnik i wymachując nim zwraca sie do obecnych na sali. Ministrowie i przedstawiciele partii z przerażeniem przykrywają miejsca, gdzie mają schowane jaja z wizerunkiem uwielbianego przez siebie prezydenta, bo żaden z nich nie chce być posądzony o popieranie kultu jednostki Putina. Tylko kukła Ziuganowa niczego nie przykryła.
Szandybin do Ziuganowa:
- Gienia, czemu jesteś taki spokojny? Masz nerwy z żelaza, czy co?
Ziuganow:
- Wszystko mam wyłącznie proletariackiego pochodzenia! Marks, Engels, Lenin i cała władza sowietom!
Szandybin:
- Gienia! Jak pomieściłeś tę całą trójkę na dwóch jaj... znaczy miejscach? I jeszcze plakat zmieściłeś?! Ty co, masz TAM inaczej?
Żyrinowski:
- Komuniści wszystko mają nie tak jak wszyscy inni ludzie. Był taki. co miał sześć palców na nodze (Stalin), to Ziuganow może mieć trzy jajca nie wiadomo gdzie.
- Jak to nie wiadomo gdzie? - wkurzył się Ziuganow. - Ja swoich wodzów w intymnych miejscach nie chowam, jak niektórzy. One są wystawione na widok ogólny! Patrzcie, oto one!
Kukły członków rządu wytrzeszczyły z przerażeniem oczy, a niektórzy zakryli je teczkami.
Żyrinowski (z obrzydzeniem):
- Ziuganow, jak ci nie wstyd? Zboczeńcu ty stary, zbuki sprzed rewolucji październikowej wystawiasz na Boży świat?
Ziuganow:
- Sam jesteś zboczeńcem, antychryście niewierzący! Podobizny swoich idoli umieściłem na ikonach, tfu, na transparentach, rozwieszone są w całej Rosji.
Żyrinowski:
- Ciebie trzeba powiesić obok nich i łopocz tam jak flaga, a nie pętaj się po różnych stolicach.
Ziuganow:
- Nie jestem tego godzien.
Żyrinowski:
- Kłamiesz, Ziuganow! Przecież wiem, że ty łaskotek się boisz i dlatego robisz z siebie nietykalnego.
Ziuganow:
- Dosyć tych frywolności. Powiedzcie mi, gdzie wy następnego Prezydenta namalujecie? Najlepsze miejsca są już zajęte!
Kasianow:
Nie martwcie się, Gienadiju Andrejewiczu. Putin jeszcze długo będzie siedział na tronie, na nasze rządy wystarczy. Dla następnych prezydentów inne jaja się zniosą. Twardsze od naszych!
Autor: Michaił Matwiejew
Tłumaczenie z jęz.ros. na polski: M.Matwiejew, opracowanie: Sz.Sadurski |