|
Po pokonaniu Braci Donald ze swą świtą przystępuje do burzenia IV RP i budowania w Polsce II Irlandii. Do pomocy wziął PSL, którego znakiem rozpoznawczym podobnie jak Irlandczyków jest koniczyna.
Nie wiedzieć czemu, polscy politycy nie lubią swojej ojczyzny. Najpierw mieliśmy Lecha Wałęsę, który chciał Polskę przerobić na drugą Japonię, a całkiem niedawno Jarosław Kaczyński próbował zbudować twór zwany IV RP. Projekt budowy tego nowego, pokręconego kraju okazała się świetnym chwytem marketingowym, który zaowocował zwycięstwem PIS w wyborach w 2005 r. IV RP okazała się jednak takim niewypałem, że potrzebne były nowe wybory, ale sama idea przerabiania Polski na coś innego chwyciła. Platforma wzięła przykład z konkurencji i swoją tegoroczną kampanię oparła na haśle budowania w Polsce II Irlandii. Udało się i platformersi wygrali wybory. Teraz przyjdzie czas rozliczeń z przedwyborczych obietnic.
Na razie jest nieźle. Pierwszym wyraźnym irlandzkim śladem jest koalicja z PSL. Symbolem ludowców podobnie jak Irlandczyków jest koniczyna. Co prawda liczba listków trochę się nie zgadza, ale cztery listki PSL to po prostu dobra wróżba dla nowego rządu. Nie wiadomo, kiedy ruszy budowa rowów wokół granic, dzięki czemu staniemy się wyspą podobnie jak Irlandia.
Cel jest prosty – gdy staniemy się II Irlandią wykształceni młodzi Polacy nie będą już musieli wyjeżdżać do Irlandii, aby znaleźć dobrze płatną pracę. Znajdą ją u siebie w ojczyźnie. Absolwenci prawa znajdą zatrudnienie jako pomywacze, poloniści dorobią się fortun jako barmani i kelnerzy, a ekonomiści znajdą ciepłe posadki jako robotnicy budowlani.
Dajmy szansę Donaldowi, a na pewno staniemy się Szmaragdową RP. W końcu zieloni jesteśmy już teraz w bardzo wielu kwestiach...
Autor: Zenon Zabawny
19.11.2007 |