|
Jako chłopczyk chciałem być żołnierzem
Rysowałem wojny, kredką na papierze
Teraz gdy dorosłem, skończyły się żarty
Wojna to jest wojna, gra w otwarte karty
Dlatego codziennie miewam konferencje
Do konferencji mam pociąg oraz kompetencje
Rośnie las mikrofonów, rozbłyskują flesze
Dusza ma się cieszy, jak na skrzydłach lecę
Ja przez konferencję łączę się z narodem
Niewinne dementi, donos mimochodem
Jeszcze przed śniadaniem powiem słowa cztery
Hydrze łeb odpadnie, wykryte afery!
Między zupą a drugim, mini-briefing zwołam
Wspomnę o strategii, coś o sobie dodam
Po kolacji konferencję zrobię pod gwiazdami
„The show must go on” i niebo nad nami.
Autor: Piotr Rowicki
2007 |
|
|