|
Pani Senyszyn profesor z Gdańska, miasta niepokornego
Się dopuściła i to publicznie czynu wskroś niegodnego.
Śmiała porównać bez ceregieli i nie rumieniąc lica
Kiedyś premiera, dziś gajowego do… Kononowicza!
„Ten sam sweterek, bliskie marzenia – żeby niczego nie było”.
Głupia aluzja, podłe osądy. Wszystkim się stało niemiło.
Oburzon wielce veto swe głoszę, wręcz tego sobie nie życzę,
Żeby pomiatać tak wszem i wobec panem Kononowiczem!
Autor: Marek Prusakowski
marzec 2008 |