|
Ex premier, prezes „gównej patrii opozycji”,
zarazem lider „ułamkowej enteligencji”
wlazł na podium i – z „braku psychodyspozycji” -
o żoliborskim intelekcie w piątek smęcił.
Jednak niedosyt musiał czuć w niedzielę rano,
bo pobiegł na spęd swojej wiernej trzody,
spotkał się z Antkiem, Jędrkiem, Jankiem, Anią,
by nową historię pisać pięknym młodym.
Więc na początek On stworzył niebo i ziemię,
następnie z Ziobra, by większa była uciecha,
wyprodukował na obraz swój i podobieństwo
boski duplikat – niejakiego Lecha.
Wnet go ożenił światu ku radości,
a że sam wolne preferował związki
w stanie pozostał wolnym - od miłości -
takie to były IV RP początki.
Tak to histeryk swą histerię przędzie
i tępą masę do zachwytu skłania.
Ja mam go w dupie, mnie nic nie ubędzie,
lecz czas ukrócić Jarka wodolania.
Niech wreszcie tupnie mądra część publiki
i precz pogoni kartoflane chłopki.
Dość opluwania ludzi mądrych przez tych dzikich
Idzie październik no a z nim wykopki.
Autor: Marek Prusakowski
08.09.2008 |
|
|