<?xml version="1.0" encoding="ISO-8859-2" ?> 
<rss version="2.0" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
 <channel>
  <title>Humor</title>
  <link>http://www.humor.Sadurski.com</link>
  <copyright>Szczepan Sadurski, Warszawa 2008</copyright>
  <description>Humor serwisu Sadurski.com</description>
  <atom:link href="http://www.humor.sadurski.com/rss.php" rel="self" type="application/rss+xml" />
  
<item>
 <title>Bezcenna nieobecność</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5676/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5676/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Kaczyński Lech zaszczycił Sejm swą nieobecnością
Cóż arogancja onego nie jest od lat dwóch rzadkością.
Po prawdzie nie miał co robić &#8211; expose tyczyło rzeczy
o których pojęcia nie ma &#8211; nikt temu nie zaprzeczy.

Bo jeśli spraw zagranicznych ekspertem mu jest Fotyga
- gorzej już być nie może, zgodzicie się ze mną chyba.
Tak myślę, że opcja absencji w wydani tego pana
dla dobra kraju naszego niezwykle jest pożądana.

Mój apel dziś do niego w tych słowach się zasadza:
Nie chcesz pomóc kolego? To tylko nie przeszkadzaj.


Autor: Marek Prusakowski
07.05.2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Lech u Lisa</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5675/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5675/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Prezydent brata, kota i pisa,
Wczoraj wystąpił był u Lisa.
I udowodnił tak jak umiał,
Że nic w ogóle nie zrozumiał

W połowie swego (sic!) rządzenia
Nie pojął, że się wszystko zmienia.
Plótł o układzie, zmowie, mafii,
Że media grożą demokracji.

Że tylko on, pis, no i brat
Mogą naprawić ten zły świat.
Który wbrew niemu działa cały,
A on jest przecież doskonały.

Panie coś prezydentem nie mym,
Przestań już piętrzyć nam problemy.
Siądź cicho w swojej rezydencji
I milcz do końca tej kadencji.

Autor: Marek Prusakowski
05.05.2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Rzecznik SLD</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5674/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5674/0/</guid>
 <description><![CDATA[
W komisji Sejmu do spraw nacisków
rotweiler Kurski dokonał popisku
I możesz wierzyć mi, lub nie:
stał się rzecznikiem SLD.
Wreszcie mam jasność, popatrzcie ludzie:
właściwy pies we właściwej budzie.

Autor: Marek Prusakowski
05.05.2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>List blondynki do syna</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5673/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5673/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Piszę do Ciebie tych parę linijek, żebyś wiedział, że do Ciebie piszę.

Jak ten list dostaniesz, to znaczy, że do Ciebie doszedł.

Jak go nie dostaniesz, to mi daj znać, to go wyślę jeszcze raz.

Piszę do Ciebie wolno, bo wiem, że nie potrafisz szybko czytać.

Niedawno tata przeczytał w jakiejś gazecie, że najwięcej wypadków się zdarza kilometr od domu, więc przeprowadziliśmy się trochę dalej.

Mieszkamy teraz w fajnej chałupce. Jest tu pralka, choć nie jestem pewna, czy się nie zepsuła. Wczoraj wrzuciłam do niej pranie, pociągnęłam za sznurek i pranie gdzieś wsiąkło. Ale przecież się z powodu tego nie powieszę...

Pogoda nie jest najgorsza. W zeszłym tygodniu padało tylko dwa razy. Za pierwszym razem trzy dni, a za drugim cztery.

Co do kurtki, którą chciałeś. Wujek Piotr powiedział, że jak Ci ją poślę z guzikami, to będzie dużo kosztować, bo guziki są ciężkie. Dlatego oderwałam guziki i włożyłam do kieszeni.

Tata dostał pracę. Jest dumny jak paw, bo ma pod sobą jakieś pięćset osób. Wysiewa trawę na cmentarzu.

Twoja siostra, Julka, która wyszła za mąż, w końcu urodziła. Nie znamy jeszcze płci, więc Ci nie powiem, czy jesteś wujkiem, czy ciotką. Jak to będzie dziewczynka, Twoja siostra chce ją 
nazwać po mnie. Ale to będzie dziwne - mówić na swoją córkę "mama".

Gorzej jest z Twoim bratem, Jankiem. Zamknął samochód i zostawił w środku kluczyki. Musiał iść do domu po drugi komplet, żeby nas wyciągnąć ze środka.

Jak się będziesz widział z Gosią, pozdrów ją ode mnie, a jeśli nie, to jej nic nie mów.

Twoja mamusia Dusia
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Pan prymas</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5672/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5672/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Pan Prymas, tak ten od kundelków,
wczoraj się wyżył na człowieku.
W swym przemówieniu, w Domu Bożym, 
Alicji Tysiąc ostro dołożył.
Szydził z kalectwa, śmiał się z nazwiska,
jak showman czarnym dowcipem tryskał.
Swą arogancją ukuł mą pointę:
Alicja to też życie poczęte!

Autor: Marek Prusakowski
04.05.2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Pomyłka premiera w PIT</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Komentarze_polityczne/31/5671/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Komentarze_polityczne/31/5671/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Na PIT-cie premiera Donalda Tuska za rok 2007 złożonym do Urzędu Podatkowego, było imię: Dowald.

kwiecień 2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Raport o zdrowiu prezydenta</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Komentarze_polityczne/31/5670/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Komentarze_polityczne/31/5670/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Prezydent Lech Kaczyński, mimo nacisków, nie chce podać do publicznej wiadomości informacji o stanie swojego zdrowia. 

kwiecień 2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>PiS bojkotuje Palikota</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Komentarze_polityczne/31/5669/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Komentarze_polityczne/31/5669/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Prawo i Sprawiedliwość zapowiedziało bojkot posła PO - Janusza Palikota, mającego opinię politycznego skandalisty.

(kwiecień 2008) 
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Prezes PZPN Listkiewicz odejdzie?</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Komentarze_polityczne/31/5668/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Komentarze_polityczne/31/5668/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Na nadzwyczajnym zjeździe Polskiego Związku Piłki Nożnej prezes Michał Listkiewicz zapowiedział, że poda się do dymisji.

(kwiecień 2008)
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Na Prałata</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5667/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5667/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Apetyt rośnie w miarę jedzenia,
Stąd u prałata ochota wielka,
Żeby zobaczyć samego siebie 
na kolorowo barwionych szkiełkach.

Być na witrażach&#8230; Jest to ambicja,
choćby chwilowo, zbytnio wysoka.
Przed wyświęceniem, jako nowicjat, 
musi wystarczyć szkło od jabcoka.

No a ostatnio, sam to widziałem,
Kościoła książę - co za poruta -
chciał by dziennikarz z TVN-u
publicznie jemu pokazał fiuta.

Drogi prałacie, chora istoto,
lepiej szpitali już nie opuszczaj.
A gdy znów zechcesz fiuta zobaczyć 
Popatrz po prostu w stronę lustra.


Autor: Marek Prusakowski
30.04.2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Generałafera</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5666/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5666/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Prezydent brata swojego,
choć nie był nawet kapralem,
chce decydować kto w armii
ma otrzymywać medale.

Sam nie wie jak słuchawki 
na uszy założyć wprawnie,
o generalskich szlifach
za to rozstrzygać pragnie.

Zaś biedny Klich w tym logiki
doszukać się pała chęcią.
A to decyzja jest kliki,
co prezydentem wciąż kręci.

I że na podatny gruncik
jad zauszniczy wciąż trafia,
kompromituje wciąż Lecha 
ta pałacowa mafia.

Zaś wstyd za kolejne weto
Pałacu spada na wszystkich.
Zrób więc już Lechu porządek
w umyśle swoim i bliskich.

Przestań kompleksy własne 
i brata stawiać na przedzie,
bo taką polityką 
daleko nie zajedziesz.

W końcu tragicznie się skończy
ta kołtuneria kacza
- wszystkich was Naród wywiezie
hen na Białoruś, na taczkach.


Autor: Marek Prusakowski
30.04.2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Cisza w polityce</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5665/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5665/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Świadomość polityczną dziś trawi zaparcie.
Nie zmienia się dla PO społeczne poparcie.

Czy mamy dziś wierzyć w te wszystkie sondaże?
Jak jest z tym poparciem, wkrótce się okaże.

Co tu wciąż popierać? Puknijmy się w czoło.
Jest chyba do kitu i niezbyt wesoło.

Wszyscy jakoś przycichli, czekając na cuda,
A tu cudów nie ma i się cud nie uda.

Tusk ze swą ekipą nie wiele dokonał.
Nikt nie lubi, kiedy robią go w balona.

Media nie wystarczą i świetna kreacja,
Bo dojrzewa wreszcie nasza demokracja.

Oceniajmy trzeźwo - drodzy przyjaciele!
Wszak idzie o Polskę i nasze portfele.


Autor: Bogumił Pijanowski
27. 04. 2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>I po żałobie</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5664/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5664/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Po stracie kogoś dalekiego byłem w żałobie, ale czas zakończyć ją z wiosną, chociaż podobno najwięcej ludzi na wiosnę umiera. Jedni ze zmęczenia zimą, a inni od zatrucia ołowiem, bo zamknięci w swoich mieszkaniach z kurzem historii, ołów do płuc im sie dostaje. Najdroższy Czytelniku, może jakiś kryminałek? W końcu ludzie lubią takie rzeczy, że o Agacie Kristi, czy Hiczkoku (to takie żarty) nie wspomnę. 

Oczywiście cały niezatytułowany kryminał (wszystkie najlepsze tytuły prawdziwi autorzy prawdziwych kryminałów już zużyli) jest wyssany z palca i do niczego nie podobny. Właściwie to nawet nie kryminał, to tylko taki sobie zmyślony monolog...

* * * 

- Tak. Było groźnie. Wszystko przez błąd tych nad nami.
- Nie. Nie chodziło o tych nietoperzy z rządu. Oni zajmowali sie dupą Maryni, a Marek K. i paru innych podsuwali im różne tematy zastępcze i zwykłe proste miny. Nietoperze mieli na uszach walkmany i każdy słup głową zaliczali. Wiesz, to jak w tym starym dowcipie. Jakaś nieudana akcja i kompromitacja, jakieś nieistniejące dowody i znów kompromitacja, właściwie to ta śmierć była ukoronowaniem stawiania tych min. Paradoksalne, śmierć uczciwej kobiety przeciw uczciwym ludziom, fakt, że może trochę wyalienowanych, tak nasz szef o nich mówił, ale uczciwych...

- Wiesz, czasem tą swoja uczciwością przeszkadzali, raz nawet blisko im było do naszych kont, ale jak wiesz wyszło im jak wyszło, czyli wcale.
- Ten Adamfater jeszcze nam za to zapłaci, tak jak ona zapłaciła.

- Fakt, że to zabójstwo to plan B, bo mieli utytłać ją w błocie, tak, żeby nawet rodzina przestała się do niej przyznawać, ale przez błąd tych co karty rozdają, musieli ją zlikwidować. Przez tę jej cholerną uczciwość. Ładnych parę milionów nam koło nosa uciekło. Nie szła na żadne układy. Na dodatek trzeba było podejmować dodatkowe akcje, które w innych przypadkach nie byłyby konieczne. Trochę ją podziwiałem, ale to jak oglądanie rzadkiego okazu motyla. Najlepiej przyszpilić i do gabloty, ale ona nie dawała się przyszpilić. Klub sportowy jej podkładali, bo tam najszybciej coś zrobić takiego, że potem człowiek już cały nasz, ale nic nie pomogło. Tyle, że opinie jej prezesi psuli...

- Wiesz, że mając ja pod opieką dostałem dużą władzę, bo musiałem akcje &#8220;SILENTIO&#8221; prowadzić. Musiałem pilnować, by dziennikarze mówili o niej źle lub wcale. Wiesz ile zachodu trzeba było, żeby o niej cokolwiek źle powiedzieć? Weźmy budowę domków. Musieliśmy naszym podopiecznym kazać lokalizować je na bagnach. Płakaliśmy ze śmiechu. W medialiźmie było na nią, ale lokalni wiedzieli kto zawalił. Potem nasi nie przechodzili w wyborach i trzeba było im jakieś zajęcie organizować, albo te dokumenty...

- Raz koledzy poprosili o przysługę, starała się im pomóc, oczywiście w ramach prawa, właściwie to te dokumenty to do jej końca się przyczyniły. Wiesz, nasi żeby ja kontrolować, zaopiekowali się jednym z jej współpracowników. Parszywy śmierdziel i wszystkojad. Nie było trudno kwity na niego znaleźć i zaprosić do współpracy, za małe pieniądze i drobne przysługi sprzedałby matkę i ojca. Wiesz, jak tak myślę, to on też do jej śmierci się przyłożył. Czasem sam od siebie coś ciekawego powiedział. Jej koledzy chcieli, by zawiozła do innego miasta jakieś dokumenty. Sama nie zaglądała i nie wiedziała co wiezie. Była przekonana, że jakieś organizacyjne papiery, składki i co by tam jeszcze, a to były kwity na jednego takiego. Gdyby była przekupna, to sama by zajrzała i przez któregoś z naszych dziennikarzy podmienilibyśmy kopie z oryginałami, ale sam rozumiesz, wszyscy tylko nie ona. Ten jej pluskwiarz zobaczył co to, ale nie miał okazji nic z tym zrobić. Za to podał nam trasę, jaką jechała i wzięliśmy dokumenty razem z bryką. Na koło. Niby wszystko szło gładko. Naszymi ludźmi nawet stację benzynowa obstawiliśmy, ale ona była nieobliczalna. Kiedy kierowca ja odepchnął i siadł za kierownicą, wbiła mu paznokietki w twarz, a miała długie i twarde jak stalowe kolce. 

- Że to byli złodzieje? Przyznali się? Chłopie, mieli na koncie ponad pięćset aut, jedno w te czy we wte, a za przyznanie się do tego trochę ulg mieli... Fakt, że mordę pooraną miał nasz człowiek, a nie złodzieje, ale to szczegół. Nawet jej na świadka nie zaprosili, żeby nie zauważyła, że żadnego nie zna...

- Wiesz, jak ta Crystal obiecała coś na nią powiedzieć, to i tak, żeby uwiarygodnić te lipne zeznania trzeba było parę kwitów podrzucić. Kurde, kogoś powaliło i wystawił kwity na 29 lutego zwykłego roku. Mówię ci, profesjonalizm zanika. Mieli kwity podrzucić w czasie przeszukania. Ale w służbach to mamy ludzi, co myślą, że krajowi służą, a takich do specjalnych poleceń to tylko paru. I coś się tym na górze pomyliło i dali tego z twarzą w paski, co jej auto kradł. Poznała go. Wiesz, jaka z tego mogłaby być awantura? Ile by Adamfater mógł się dokopać. Fakt, że na szczęście miał kompleks indyka i nie lubił pewnych kolorów, ale jakby bryka się wydała to po nitce do kłębka by poszedł.

- Trzeba było improwizować. Na szczęście od tego gnojka wiedzieliśmy wszystko co potrzeba, choćby to, że trzymali jeden rewolwer w pomieszczeniu gospodarczym, a nie u góry. To ułatwiło sprawę, tylko trzeba było naboje podmienić. Oczywiście nasze orły nie zabrały paru nabojów na zapas i trzeba było od tej potłuczonej laski, co ją niby miała pilnować, wyciągnąć. Potem już gładko - jak weszła za nimi, to sztylecik w aortę i potem już w łazience nabojem poprawić, a potem reanimacja, pogotowie i ten cyrk, co to wiesz. 

- Udało się chłopakom dwie pieczenie na jednym ogniu upiec. I za te niezarobione pieniądze sie zemścili i po tym Adamfatrze się przejadą. 
- Komisja? Myślisz, że tam dużo obcych jest, większość to swoi ludzie, do tego ten papuga, jak rozwodni temat, to już nikt nie dojdzie jak było. No, może tylko ci co strzelali wiedzą, ale im raczej na prawdzie nie zależy, tak jak tym co za spusty pociągali w tej słynnej kopalni.


(Nieistniejący monolog nieistniejącego agenta, opisujący nieistniejącej sprawy, spisał: Witold P. Kozioł).
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Poranne wynurzenia Jacka Kurskiego</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5663/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5663/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Kto rękę podniesie na Jarka, temu ją Jacek utnie
Nie prawdą jest też, że w PiSie trwają swady i kłótnie.
Że Ziobro przerwał wybory, w których Wasserman polegał
Nie jest dowodem na to, że w urnie Kaczyński grzebał.

Choć nikczemnego-m wzrostu, pełen nadziei przypuszczam,
Że na Jackowego idola rękę bym musiał opuszczać.
Więc choć to czynność dość łatwa, nie będę się tym trudził
Tym bardziej, że mam ochoty się o Kurskiego pobrudzić.

Autor: Marek Prusakowski
23.04.2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Sowińska - Idiotka Roku</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5662/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5662/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Sowińska Rzecznik Praw Dziecka,
inaczej Idiotka Roku,
znów dokonała publicznie 
kretyńskiego wyskoku. 

Przeciwna jest bowiem in vitro,
bo nie ekologiczne.
W dodatku mało pewne
i za pieniądze publiczne.

Uważam, że psychiatryczne
Leczenie też truje środowisko,
wszak z moczem chorego do wody
przedostaje się wszystko.

W dodatku w przypadku tej pani
zdrowienia nie oczekuję. 
Mimo to trzeba ją leczyć,
W zamknięciu - tak postuluję. 

Autor: Marek Prusakowski
kwiecień 2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Jarosław K. zapowiada dymisję (swoją!)</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5661/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5661/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Prezes swojego brata 
znów obietnice wyplata, 
(jak przy przednich wyborach): 
&#8222;Odejdę - najwyższa pora.
A do fotela swojego 
dopuszczę nawet młodszego!&#8221;.

Na ile znam tego pana, 
nie zrzuci go żadna przegrana
Z obawy o tyłek brata 
chwycił się stołka na lata.

I młodych, co w PiS pragną zmiany
w sędziwy wiek wpędzi skubany.
Pomóc mu trzeba snadnie,
Niech brat wpierw w wyborach przepadnie.

Autor: Marek Prusakowski
21.04.2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Jak można pić?</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5660/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5660/0/</guid>
 <description><![CDATA[
&#8226; Anorektyk - nie zagryza.
&#8226; Egzorcysta - pije duszkiem.
&#8226; Grabarz - pije na umór
&#8226; Higienistka - pije tylko czystą.
&#8226; Ichtiolog - pije pod śledzika.
&#8226; Kamerzysta - pije, aż mu się film urwie.
&#8226; Ksiądz - pije na amen.
&#8226; Laborant - pije, aż zobaczy białe myszki.
&#8226; Lekarz - pije na zdrowie!
&#8226; Matematyk - pije na potęgę.
&#8226; Ornitolog - pije na sępa.
&#8226; Pediatra - po maluchu!
&#8226; Perfekcjonista - raz, a dobrze.
&#8226; Pilot - nawala się jak messerschmitt.
&#8226; Syndyk - pije do upadłego.
&#8226; Tenisista - pije setami.
&#8226; Wampir - daje w szyję.
&#8226; Wędkarz - zalewa robaka.
&#8226; Członkinie Koła Gospodyń Wiejskich - piją, tańczą i haftują.
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Przecieki z Partii Kobiet</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5659/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5659/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Wiewióry z aktywu mi doniosły,
Że chcą mnie wysłać w posły.
Me piersi już dumnie falowały,
Ale podobno dwie takie wstały,
I jedna potrząsając kokiem,
Gadała, że u mnie coś nie tak ze wzrokiem!

Druga, że też dostrzegała,
Mam niby w oczach to, co Beger miała
(I marne tego potem były skutki).

Posłowie skończyli na seksu marach,
Posłanka Beger przy garach.
Pomyślałam sobie w skryciu - 
Wreszcie odmiana w moim życiu.
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Wykształcenie we fragmentach</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5658/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5658/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Minister edukacji Katarzyna Hall proponuje, aby młodzież czytała wielkie dzieła literackie tylko we fragmentach. To tak jakby na matematyce uczyć tabliczki mnożenia tylko liczb parzystych.  

Przebić głupotą Romana Giertycha to zadanie niezwykle trudne, ale Katarzyna Hall jest na dobrej drodze. Giertych chciał wprowadzać do kanonu lektur szkolnych grafomanów pokroju Jana Dobrzańskiego, o którym milczą nawet podręczniki akademickie do literatury, ale moim zdaniem lepiej czytać miernotę w całości niż arcydzieło &#8222;po łebkach&#8221;, jak proponuje Hall. Czemu ma to niby  służyć? Już widzę tych dumnych młodych ludzi po maturze, jak opowiadają, że głównym bohaterem &#8222;Pana Tadeusza&#8221; jest Wojski, a akcja utworu ogranicza się do gry na rogu i tęsknoty za Litwą. &#8222;Balladyna&#8221; to historyjka o zbieraniu malin, a &#8222;Ferdydurke&#8221; to opowiadanie o pojedynku na miny. Nie ma jak wykształcenie we fragmentach.

Do tego pani Hall chce wywalić całego Sienkiewicza, którego można nie lubić, krytykować, ale zabierać mu miejsce w historii literatury to jak wyrzucać Leppera z Samoobrony. Podobno zmiany są powodowane tym, że uczniowie i tak nie czytają lektur. Może więc od razu wyrzućmy z kanonu wszelkie książki, a zamiast nich wstawmy streszczenia? Niektóre &#8222;bryki&#8221; też są sporej objętości, więc pewnie szybko powstałyby &#8222;streszczenia streszczeń&#8221;.

Ciekawe, czy pani minister swoją &#8222;metodę fragmentów&#8221; wprowadzi też do innych przedmiotów. Wyobraźcie sobie np. matematykę, na której dzieci uczą się tabliczki mnożenia, ale tylko liczb parzystych. W geografii proponuję, aby uczniowie musieli znać np. tylko nazwy państw europejskich, które zaczynają się na litery P, H i B. Z historii można by usunąć całkowicie okres od XIII do XVI wieku, a jeśli chodzi o zabory to może wystarczy, jeśli powiemy uczniom, że był tylko jeden &#8211; dajmy na to rosyjski. Albo nie &#8211; mam jeszcze lepszy pomysł. Wywalmy z programu wszystkie nasze konflikty z Niemcami &#8211; niech nam rośnie społeczeństwo bardziej przyjaźnie nastawione do zachodniego sąsiada.
Jak pomyślę, co by było, gdyby Katarzyna Hall odpowiadała za studia wyższe, to od razu przychodzi mi na myśl dowcip:

Spotyka się dwóch absolwentów politechniki i jeden mówi do drugiego:
- Cholera, jak sobie pomyślę, jaki ze mnie inżynier, to aż się boję iść do lekarza.
 
Też się boję o polską szkołę i samą pani minister. Inteligencję to ona  posiada, ale chyba też we fragmentach.


Autor: Zenon Zabawny
16.04.2008 r.
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>L.Kaczyński przemawia w Brukseli (wersja z tłumaczeniem)</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5657/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5657/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Lech Kaczyński przemawia przed Parlamentem Europejskim w Brukseli - rok 2008 (Wersja z tłumaczeniem)
 
Tall room! (Wysoka Izbo!)...

Welcome in the name of all penises of Peace. (Witam w imieniu wszystkich członków PiS)....

Now it`s railway for me. (Teraz kolej na mnie)....

It`s not fugitive of circumstances. (To nie jest zbieg okoliczności)...

Don`t make stages and stop to tear yourselves. (Nie róbcie scen i przestańcie się drzeć)...

Peace is a big party and ice is poor in Poland. (PiS jest dużą partią, a lud jest biedny w Polsce)...

It`s a huge grandfatherhood! (To jest ogromne dziadostwo!) Poland is a village killed by desks.
(Polska jest wioską zabitą dechami)...

All politicians let the peacock out and take legs behind belt. (Wszyscy politycy puszczają pawia i biorą nogi za pas)...

Do you divide my sentence? (Czy podzielacie moje zdanie?)...

But we are equal peasants and we will go out on people! (Ale my jesteśmy równe chłopy i wyjdziemy na ludzi!)...

I will animal to you. (Zwierzę wam się)...

I will elephants behind them my on-ancestry. (Osłonię przed nimi mój naród)...

You must step on my hand! (Musicie pójść mi na rękę!)...

We must stop to divorce the facts and break down the first icecreams! (Musimy przestać rozwodzić się nad faktami i przełamać pierwsze lody!)...

Without corpse! (Bez zwłoki!)...

I tower you will after-can us... (Wierzę, że mi pomożecie)...

Thank you from the mountain. (Dziękuję z góry)...

Room with you! (Pokój z wami!)
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Niedorzecznik Praw Dziecka</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5656/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5656/0/</guid>
 <description><![CDATA[
(Na poprawiacza wizerunku Niedorzecznika Praw Dziecka)

Choćbyś miał najszczersze chęci
- z g... bicza nie ukręcisz.
 Z tą Sowińską daj se siana
- jej pozycja już przegrana.
Jeśli myślisz odrobinę
zapomnienia spuść kurtynę
na tę panią, chociaż tak słodka
przecież Roku to Idiotka.


Autor: Marek Prusakowski
kwiecień 2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Z życia brzydkiego faceta</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5655/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5655/0/</guid>
 <description><![CDATA[
&#8226; Któregoś dnia zadzwoniła do mnie dziewczyna i powiedziała: "Chodź, nikogo nie ma w domu". W domu rzeczywiście nikogo nie było.
 
&#8226; Podczas seksu moja dziewczyna zawsze chce do mnie mówić. Tak jak wczorajszej nocy, gdy zadzwoniła z hotelu.
 
&#8226; To był paskudny dzień. Wstałem rano... Założyłem koszulę i guzik odpadł. Podniosłem teczkę i urwała się rączka. Bałem się pójść siku do ubikacji.
 
&#8226; Moi rodzice chyba niezbyt mnie lubili. Do zabawy w kąpieli miałem toster i radio.

&#8226; Jestem taki brzydki... Facet, który ukradł ojcu portfel odesłał mu moje zdjęcie.
 
&#8226;  Gdy się urodziłem, doktor wszedł do poczekalni i oznajmił memu ojcu: "Przykro mi. Robiliśmy co w naszej mocy, ale dał radę wyleźć."

&#8226; Gdy byłem dzieckiem, poprosiłem ojca, by kupił mi łyżwy. Powiedział, bym poczekał, aż zrobi się cieplej.
 
&#8226; Pamiętam, kiedy mnie porwano. Wysłali kawałek mojego palca do ojca. Powiedział, że potrzebuje więcej dowodów.
 
&#8226; Kiedyś zgubiłem się. Zobaczyłem policjanta i poprosiłem go o pomoc w odnalezieniu rodziców. Spytałem go: "Czy Pan myśli, że kiedykolwiek ich odnajdziemy?". Odpowiedział: " Nie wiem, chłopcze. Jest tyle miejsc, gdzie można się ukryć".

&#8226; Jestem taki brzydki... Pracowałem kiedyś w sklepie zoologicznym i ludzie pytali, ile kosztuję.
 
&#8226; Dla mojego ojca nie mam szacunku. Spytałem go: "Jak najlepiej puścić latawca?". Odpowiedział, żebym skoczył z latawcem ze skały.
 
&#8226; Kiedyś chcieli umieścić moje zdjęcie na plakacie reklamowym... środków antykoncepcyjnych.
 
&#8226;  Ostatnim życzeniem mojego wujka było, abym siedział mu na kolanach, gdy będzie umierał; zmarł na krześle elektrycznym.
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Kononowicz i Rokita</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Komentarze_polityczne/31/5654/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Komentarze_polityczne/31/5654/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Jan Maria Rokita twierdzący, że nadal jest osobą prywatną, został współorganizatorem politycznego portalu Polska 21. Co na to niedoszły polityk z Podlasia - Krzysztof Kononowicz, którego znamy z odlotowych filmów z YouTube?

kwiecień 2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Teletubisie i prof. Sowińska</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Komentarze_polityczne/31/5653/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Komentarze_polityczne/31/5653/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Profesor Ewa Sowińska - Rzecznik Praw Dziecka (najbardziej znana z historii o Teletubisiach) prawdopodobnie wkrótce zostanie odwołana ze stanowiska.

kwiecień 2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Żaba bez płuc</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5652/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5652/0/</guid>
 <description><![CDATA[
W 2007 roku naukowcy znaleźli na wyspie Borneo (Indonezja) niezwykłą żabę. Żaba, której nadano nazwę Barbourula kalimantanensis, nie ma... płuc. Żyje w rwących i bogatych w tlen potokach, więc ten narząd, w przeciwieństwie do innych zwierząt, nie jest jej potrzebny.
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Sołtys Wałęsa</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5651/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5651/0/</guid>
 <description><![CDATA[
"Mądrala, sołtys Wałęsa" - tak orzekł Kurski Katon
więc nie mogę nie walnąć weń ripostą na to.
Tym bardziej, że powstał problem i to naprawdę spory:
kto po Gocłowskim obejmie tu należyte honory.

Głódź w naszej Kurii?!? Zgroza. Lecz zdaniem Kurskiego
nam mieszkańcom Pomorza zupełnie nic do tego.
"To Kościół ma obsadzać takie stanowiska,
a wy - uszy po sobie" - Kurski jadem tryska.

Zapomniał on i część kleru, z którą się Jacuś liczy,
że Kościół to my - ludzie, nie jego urzędnicy.
Zabrakło mu kindersztuby nawet i odrobinę,
bo jeśli Wałęsa sołtysem - Kurski jest kretynem.

Autor: Marek Prusakowski
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Krótka rozprawa między Napieralskim, Urbańskim i Kaczyńskim</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5650/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5650/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Przyszłość psychiatrii polskiej widzę wyraźnie świetlaną,
bowiem zająć się musi zbadaniem kilku panów.
Na pierwszy ogień powiozą w stosownym gustownym kaftanie 
tych dwóch, co w sprawie TVP zorganizowali spotkanie.
Spotkanie samo w sobie nie jest objawem choroby,
chyba, że biorą w nim udział niekompetentne osoby.
Jakże inaczej mam nazwać przedstawiciela lewicy,
któremu Prezio TVP chce fotelika użyczyć
Ale najbardziej szalonym jest szef partii, co w opozycji,
który wyraził zgodę na danie tej propozycji.
Chyba, że dno trzecie mamy tu do odkrycia śliczne:
TVP to media PiSu, a nie - jak należy - publiczne.

Autor: Marek Prusakowski
kwiecień 2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>W młynie - limeryk</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5649/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5649/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Młynarz młynarzową mełł w młynie,
A czynił to zwykle o wieczornej godzinie.
Trzęsły się wtedy skrzydła wiatraka,
Bo baba z niej była nie byle jaka
W tym względzie ponoć najlepsza w gminie.

Autor: Krystian Prynda
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Cukiernik, miłość - fraszki</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5648/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5648/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Wyznanie cukiernika
 
Gdy wyjdziesz za mnie
Dam ci słodyczy bez liku
Pracując w mojej cukierni 
Od zmroku do świtu.         


Z miłości         

Mówiła, że nie przywiązuje wagi
Do jego konta i nadwagi, 
Kocha go tylko za to co ma 
I zrobi dla niego nawet szparagi.
Więc po wmieszaniu w danie cyjanku
Nazajutrz udała się do banku. 

Anestezjologom

Pewien człek z Niechorza
bardzo mocno zachorzał
w monopolowym nabył coś
do uśmierzania i zawołał: "Olaboga, 
Już nie potrzebuję anestezjologa".

Autor: Krystian Prynda
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Ulica Sezamkowa 2008</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5647/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5647/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Pamiętacie Ulicę Sezamkową? Dzięki pewnej wypowiedzi w naszych mediach przypomniałem sobie ten cudowny program. A oto efekt. 

- Cześć, Ciasteczkowy Potworze! - powiedział Elmo.
- Aaaaa!!!! Masz dla mnie ciasteczko?
- Nie mam, ale mam dla ciebie ciekawą wiadomość, kochany braciszku - odpowiedział spokojnie Elmo.
- O nowej dostawie ciasteczek?
- Nie. Rozmawiałem wczoraj z Wielkim Ptakiem i on nazwał cię Jarosławem Kaczyńskim! - oznajmił Elmo.
- A to drań. Nie wybaczę mu tego! Aaaaa!!! No chyba, że da mi ciasteczka! Duuuużo ciasteczek!
- A wiesz, Ciasteczkowy Potworze, że dostałem zaproszenie na herbatę od tych kanadyjskich gejów - Berta i Erniego?
- Trzeba było iść, na pewno byłyby ciasteczka do tej herbaty! - odpowiedział Potwór.
- Daj spokój, to ten cholerny TVN zaprosił ich na Ulicę Sezamkową. Zresztą Liczyhrabia by mi tego nie wybaczył i na pewno by mnie oczernił w swoim radiu.
- Aaaaa! Nic mi nie mów o Liczyhrabii! - jeszcze bardziej zasmucił się Ciasteczkowy Potwór
- A co się stało?
- Obraził się na mnie za poparcie traktatu lizbońskiego. Teraz będzie przez to swoje radio w Toruniu rozpowiadał na prawo i lewo, a szczególnie na prawo, że już nie jestem prawdziwym Muppetem. 
- A niech to! To mi też się dostanie. A co ma Liczyhrabia do traktatu? - spytał zdziwiony Elmo.
- Uważa, że po jego zatwierdzeniu, z polskiej telewizji znikną Muppety, a zastąpią je te zboczone Teletubisie z zachodniej Europy!
- To byłoby straszne!... O, zobacz, kto idzie! Cześć Kermit!
- Cześć chłopaki! - przywitał się zielony ludowiec.
- A ty co taki wesoły? - spytał Elmo.
- Masz może ciasteczka? - od razu podłapał temat Ciasteczkowy Potwór.
- Nie, ale cieszę się kłopotami Zwierzaka - odpowiedział z uśmiechem Kermit.
- A co cię on obchodzi? Już go nie ma na Ulicy Sezamkowej - zauważył Elmo.
- No tak i prędko nie wróci. Jego partia ma kłopoty, a przecież to mój największy rywal na wsi. Dzisiaj Piggy ogłosiła, że odchodzi. 
- I co teraz będzie robić ta seksowna świnka?
- Chce prowadzić program kulinarny w pilskiej kablówce - wyjaśnił Kermit.
- Ale numer!
- A wy co porabiacie, chłopaki?
- Czekamy na naszą mamę - odpowiedział Elmo.
- Może kupi nam ciasteczka? - spytał retorycznie Ciasteczkowy Potwór. 
- Jeśli tylko będzie mieć przy sobie kartę do bankomatu... - wzdychnął Elmo. 


Autor: Zenon Zabawny
10.04.08 r.
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Kobieta - pierwiastek niebezpieczny</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5646/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5646/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Charakterystyka

PEŁNA NAZWA: Kobieta

SYMBOL: Ko

ODKRYWCA: Adam

ROK ODKRYCIA: Znana od zarania dziejów

MASA ATOMOWA: 
- Średnia około 65,6 kg, lecz istnieją izotopy o masie od 40 do 200 kg

WYSTĘPOWANIE: 
- Stosunkowo znaczne ilości występują w obszarach zabudowanych

WŁASNOŚCI FIZYCZNE: 
- Powierzchnia zwykle pokryta cienka warstwa kolorowej substancji (maskującej?)
- Wrze i mrozi bez znanych przyczyn.
- Topnieje przy odpowiednim traktowaniu.
- Zgorzkniała przy nieprawidłowym użyciu.
- Występuje w wielu odmianach począwszy od dziewiczo czystego metalu do rudej pospolitej...

WŁASNOŚCI CHEMICZNE:
- Wykazuje silne przyciąganie do metali i kamieni szlachetnych.
- Absorbuje znaczne ilości drogich substancji.
- Może nagle eksplodować bez żadnego ostrzeżenia czy powodu.
- Nierozpuszczalna w płynach, lecz wykazuje wzrost aktywności po nasączeniu alkoholem etylowym.
-Jest najsilniejszym znanym człowiekowi czynnikiem redukującym bogactwo.

UŻYCIE:
- Element wysoce ozdobny, zwłaszcza w samochodach sportowych. 
- Uwalnia od naprężeń.
- Bardzo efektywny czynnik czyszczący.

REAKCJE:
- Czysty okaz, odkryty w stanie naturalnym, przyjmuje barwę różowo - czerwoną.
- Barwa zmienia się na zielona, jeśli zostanie umieszczony obok dorodniejszego okazu. 

ZAGROŻENIA:
- Wysoce niebezpieczna w niedoświadczonych rękach. 
- Legalnie można posiadać tylko jeden okaz, choć można utrzymywać kilka, pod warunkiem, że znajdują się w rożnych miejscach i nigdy ze sobą się nie stykają.
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Przyjdą homoseksualiści</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Komentarze_polityczne/31/5645/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Komentarze_polityczne/31/5645/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Prezydent Kaczyński w swoim telewizyjnym orędziu do narodu, postraszył Polaków małżeństwami homoseksualistów i Niemcami. 
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Polityczny Prima Aprilis</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Komentarze_polityczne/31/5644/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Komentarze_polityczne/31/5644/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Kaczyński (PiS) i Tusk (PO) - czy kiedyś przestaną ze sobą walczyć?...

kwiecień 2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Jożin z bażin</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Komentarze_polityczne/31/5643/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Komentarze_polityczne/31/5643/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Według sondaży dramatycznie spadło poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości, przy równoczesnym wzroście poparcia dla Platformy Obywatelskiej.

marzec 2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Specjaliści Kaczyńskich od PR </title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Komentarze_polityczne/31/5642/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Komentarze_polityczne/31/5642/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Lech i Jarosław Kaczyńscy co chwilę popełniają jakieś gafy.

marzec 2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Kaczyński o internautach</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Komentarze_polityczne/31/5641/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Komentarze_polityczne/31/5641/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Przewodniczący Prawa i Sprawiedliwości, były premier Jarosław Kaczyński wypowiadając się na temat możliwości głosowania w wyborach poprzez internet, obraził polskich internautów, mówiąc o oglądaniu stron erotycznych i piciu piwa.

marzec 2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Premier Tusk oszczędza na przelotach</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Komentarze_polityczne/31/5640/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Komentarze_polityczne/31/5640/0/</guid>
 <description><![CDATA[
marzec 2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Zawody polskie (autentyczne) </title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5639/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5639/0/</guid>
 <description><![CDATA[
członek etatowy 
mistrz odlewania 
analista wad szkła 
mistrz wsadu 
tylni ładowacz 
sekserka
pakowacz tylny 
pełnoczasowy kaznodzieja
konserwator powierzchni płaskich (czyli sprzątaczka) 
ciągacz drutu
pielęgniarz serów 
pomoc dołowa 
wykańczalnia ręczna 
pomoc wiązacza 
opiekunka nocna 
wykańczacz odlewu 
operator posuwnicy 
właściwy słodownik 
garściowacz 
manipulant
wywracarka 
sprzątaczka-monter 
odbieracz kopert 
instruktor strzałowy 
kierowca zwiadowca 
monter pucharów 
rwaczka 
obsługa rębaka 
zatacznik-wytacznik 
omiatacz przystanków 
topielnik chemikaliów 
pomocnik kalibracji jelit 
krajacz papieru 
obieracz cebuli 
pomocnik nawijacza papieru 
mrożonkowa 
obsługa sortowni jaj 
zalewacz 
zapinacz 
odbiorca końcowy rur 
mistrz walcarek 
czekoladziarz 
chlewmistrz 
liczasz 
wykańczarka 
ścieracz 
zawijaczka cukierków 
obsługa kurnika
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Najmniejsi piłkarze świata</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5638/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5638/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Na Północy Brazylii gra drużyna piłkarska, złożona z karłów. Jej najwyższym zawodnikiem jest bramkarz, mający 145 centymetrów wzrostu. Drużyna, którą trenuje profesjonalny trener Carlos Lucena, nazywa się "Giganci Północy".

(kwiecień 2008)
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Piwko i świerszczyk dla Jarka</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5637/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5637/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Jarosław Kaczyński uważa, że głosowanie przez Internet jest niegodne, bo internauci mogą w tym czasie pić piwko i oglądać pornole, a to argument, który można łatwo obalić.

Dla Jarosława Kaczyńskiego oddanie głosu w wyborach to akt niezwykłej wagi, który wymaga odpowiedniej oprawy. Musi być komisja wyborcza, urna (taka do głosów, a nie ludzkich prochów), godło, flaga itd. Tego wszystkiego nie zapewnia Internet, dlatego prezes PiS jest przeciwny, aby w przyszłości Polacy mogli brać udział w wyborach nie tylko w"realu". Do tego Jarek przywalił przy okazji wszystkim internautom, sugerując, że oddawaliby głosy, popijając piwko, w przerwie między kolejnymi filmikami porno.

Trzeba przyznać, że członkowie PiS-u w dość osobliwy sposób wykorzystują najnowsze zdobycze techniki. Laptopów używają jako zabawek do kąpieli lub kowadeł, a do netu wchodzą tylko po to, by po pijaku oglądać futerka i to niekoniecznie kocie. Hmm... może to pierwsze wynika z drugiego i boją się, że się wyda?

No cóż, ja tam wchodzę do sieci, aby sobie poczytać, co nowego wymyśliły wynalazki pokroju Braci Małych, Kurskiego, Ziobry, Rydzyka czy Sowińskiej, a przy okazji mogę to wyśmiać choćby na swoim blogu. Przeglądając fora na różnego rodzaju portalach można zauważyć, że podobnie robi wielu innych internautów. Prawym I Sprawiedliwym się to oczywiście nie podoba, ale nie ma co się obrażać. Zamiast ich oświecać, do czego służy Internet, lepiej uderzyć w drugą stronę. Nie można głosować przez Internet, bo w tym czasie wyborca może oglądać pornole i pić piwo? Proszę bardzo - na następne wybory, idąc do lokalu wyborczego poza dowodem osobistym, weźmy też ze sobą butelkę zimnego piwka , a do tego świerszczyka pod pachę. Zanim oddamy głos, zróbmy łyczek złocistego napoju, zdrowo beknijmy, przerzućmy kilka stron pisemka pełnego nagich biustów i dopiero wtedy zaznaczmy krzyżyk na karcie do głosowania.

I co, Ty na to, Jarek? Głosowania w lokalach wyborczych też zakażesz czy wprowadzisz dodatkowy regulamin powagi aktu głosowania? 


Autor: Zenon Zabawny
06.04.2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Różowy KLAN, odcinek 19 pt. Co się stało? </title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5636/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5636/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Życie, życie jest nowelą, raz jesteś na górze, raz na dole
Czasem chcesz to robić w łóżku, a czasem na stole...

Różowy KLAN, odcinek 19 pt. Co się stało? 

W mieszkaniu Rysia i Grażynki rozległ się dzwonek do drzwi. Bożenka i Maciuś poszli sprawdzić kto to.
&#8211; Ojejku! &#8211; rozległo się po chwili.
&#8211; Kto to? &#8211; spytała Grażynka. 

&#8211; To Karol Krawczyk! Bohater "Miodowych batów"! &#8211; odpowiedziała Bożenka, bo Maciuś się jąka i nie zdążył nic powiedzieć. 
&#8211; To nie jest Karol Krawczyk, tylko wujek Józek! &#8211; powiedział Rysiek, widząc krewnego.

&#8211; Hahahahaha! Się macie dzieciaki. Tak jest, konkretnie! &#8211; krzyknął Józek. 
&#8211; Cześć Józek! To nasze dzieci &#8211; powiedziała, witając się Grażynka.
 
&#8211; Widzę! Ta mała to od razu widać, że ma oczy po tobie, Grażynko, i oczy też konkretnie! O! Ale cycuszki to konkretnie raczej po tobie, Ryśku! Hahahaha! &#8211; powiedział Józek, wkładając rękę pod bluzkę Bożence. &#8211; O, a Maciuś to w ogóle wykapany Rysiek konkretnie! Hahahaha! &#8211; dodał, marając Maciusia po tyłku.

&#8211; Są adoptowani &#8211; wyjaśniła Grażynka.
&#8211; Spoko, spoko! Rysiek jako taksówkarz niejedną szparkę zaliczył, to konkretnie nic nie wiadomo. Hahahahaha! No Bożenka, chodź na kolanka do wujka!

Bożenka usiadła, a Józek opowiadał, po co przyjechał:
&#8211; Wiecie, roboty szukam! Chciałbym pracować w przedszkolu albo konkretnie chociaż w podstawówce jako woźny. Co, Bożenka? Chciałabyś, żeby wujek pracował w twojej szkole? Codziennie bym cię mógł przytulać, o tak konkretnie! Hahaha! &#8211; powiedział Józek, obejmując Bożenkę tak, że znów jedną rękę wsadził jej pod bluzkę, a drugą pod sukienkę. 

&#8211; Och! Józek, ty to zawsze miałeś podejście do dzieci &#8211; wzruszyła się Grażynka.
&#8211; Wujku, komórka, którą masz w kieszeni, mnie uwiera &#8211; powiedziała Bożenka.
&#8211; Ale ja nie mam konkretnie komórki. Hahahaha! 
&#8211; Dzieci, idźcie się pobawić do pokoju! &#8211; powiedziała Grażynka.

&#8211; Na razie smyki! Maciusiu, daj no buziaka wujkowi, konkretnie! &#8211; powiedział Józek, pakując język do buzi Maciusia.
Gdy dzieci poszły, Rysiek zapytał:
&#8211; A czemu nie przyjechałaś ze swoją nową żoną Marysią?

&#8211; A wiecie, ma dużo nauki. W końcu egzamin do gimnazjum to konkretnie nie byle co.
Rozmowę przerwał okrzyk Bożenki:
&#8211; Mamusiu, Maciek zamknął się w łazience!
Po chwili wszyscy pobiegli pod drzwi łazienki, które rzeczywiście były zamknięte.

&#8211; Maciusiu, otwórz! Maciusiu, nic ci nie jest? &#8211; Ale Maciek nie odpowiadał, więc Józek powiedział:
&#8211; Odsuńcie się! &#8211; i wyważył drzwi.
&#8211; Maciek! O Boże! &#8211; krzyknęła Grażynka.

&#8211; Co się stało? Co się stało? &#8211; spytał Maciuś stojący w łazience z opuszczonymi spodniami i trzymający w jednej ręce gazetkę pornograficzną, a w drugiej swojego kutasika.
&#8211; Co to za gazeta? &#8211; spytała przerażona Grażynka. 

&#8211; "Kochający inaczej" &#8211; odpowiedział Rysiek, biorąc gazetę z ręki Maciusia.
&#8211; O Boże! To ten świerszczyk ze świńskimi zdjęciami pedałów? 
&#8211; Nie! Ze świńskimi zdjęciami niepełnosprawnych 

&#8211; Uff! No to ci się upiekło! 
&#8211; Tak, ale jak wyjaśnisz to, Maciusiu? &#8211; spytał surowo Rysiek, wskazując na toczącą się po podłodze puszkę po piwie &#8222;Bartek&#8221;.
&#8211; Aaaa... ale... &#8211; próbował coś powiedzieć Maciuś.

&#8211; Zostawcie nas! Ja go konkretnie ukarzę! &#8211; powiedział Józek, odpinając pasek. 
Gdy wszyscy wyszli i zostali sami, Maciek spytał przerażony:
&#8211; Wwwuuujku, bbb...będziesz mnie b...bb..bił?
&#8211; Psst! Oczywiście, że nie. Odwróć się chłopcze i wypnij tyłek, ale tak konkretnie! &#8211; odpowiedział Józek, ściągając spodnie.
 
&#8226; Czy Maciuś wypiął tyłek konkretnie? 
&#8226; Czy Józek został woźnym w szkole Bożenki? 
&#8226; Czy Marysia zdała egzamin do gimnazjum?
Śledź uważnie kolejne odcinki &#8222;Różowego KLANU&#8221;.


Autor: Zenon Zabawny
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Złota rybka</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5635/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5635/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Cartoon: Vladimir Semerenko - Russia

Semerenko gallery: 
newsy.sadurski.com/Rysunek_satyryczny/0/2/790/0/Vladimir_Semerenko/
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Czy to piwo?</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5634/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5634/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Cartoon: Vladimir Semerenko - Russia

Semerenko gallery: 
newsy.sadurski.com/Rysunek_satyryczny/0/2/790/0/Vladimir_Semerenko/
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Baletnica</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5633/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5633/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Cartoon: Vladimir Semerenko - Russia

Semerenko gallery: 
newsy.sadurski.com/Rysunek_satyryczny/0/2/790/0/Vladimir_Semerenko/
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Pijackie zawody</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5632/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5632/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Cartoon: Vladimir Semerenko - Russia

Semerenko gallery: 
newsy.sadurski.com/Rysunek_satyryczny/0/2/790/0/Vladimir_Semerenko/
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Komar pije krew</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5631/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5631/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Cartoon: Vladimir Semerenko - Russia

Semerenko gallery: 
newsy.sadurski.com/Rysunek_satyryczny/0/2/790/0/Vladimir_Semerenko/
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Strusie na pustyni</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5630/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5630/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Cartoon: Vladimir Semerenko - Russia

Semerenko gallery: 
newsy.sadurski.com/Rysunek_satyryczny/0/2/790/0/Vladimir_Semerenko/
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Skacz, kobieto!</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5629/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5629/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Cartoon: Vladimir Semerenko - Russia

Semerenko gallery: 
newsy.sadurski.com/Rysunek_satyryczny/0/2/790/0/Vladimir_Semerenko/
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Przyjemności marynarza</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5628/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5628/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Cartoon: Vladimir Semerenko - Russia

Semerenko gallery: newsy.sadurski.com/Rysunek_satyryczny/0/2/790/0/Vladimir_Semerenko/
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Obrona Augustowa</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5627/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5627/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Augustów nie chce być troglodytą,
co gardzi inwestycjami,
ani dechami wiochą zabitą,
gdzieś w puszczy nad jeziorami.

Mieszkańcy lepiej od ekologów,
znają podlaską przyrodę,
dlatego mamy tu dzięki Bogu,
naturę i czystą wodę.

Więcej w dyskusjach dzisiaj obłudy,
niż prawdy o ekologii.
To nie Dolina rzeki Rospudy,
wstrzymała budowę drogi.

Biznes się kręci w tym uroczysku,
a liczy jedynie kasa,
Tu nikt nie myśli o torfowisku,
storczykach, ptaszkach i lasach.

Czemu nie było dawniej protestów,
gdy zaśmiecano dolinę,
lub składowano hałdy azbestu,
i wyrzucano padlinę.

Wtedy nie było tu ekologa,
ani na drzewach hamaków.
A dzisiaj kością niezgody droga,
zastępczy temat Polaków

Tu przed wiekami, mieszkał ród Paców
i kwitło życie w Dowspudzie.
Tu w najpiękniejszym polskim pałacu,
mieszkali bogaci ludzie.

&#8222;Wart Pac pałaca, a pałac Paca&#8221;,
jawi Rospudy oblicze.
Teraz się kijem rzekę zawraca,
mówiąc, tereny dziewicze.

Historii jednak się nie odwróci,
choć chcieliby politycy.
Życie w dolinę znowu powróci,
po nowej już obwodnicy.

Król Zygmunt przecież w XVI wieku,
zasiedlał już te tereny.
Widać bogactwo widział w człowieku,
dziś homo sapiens bez ceny.

Były tu młyny oraz tartaki,
pałace i pałacyki,
a przecież dalej śpiewają ptaki
i rosną rzadkie storczyki.

Człowiek z naturą przez całe wieki,
zawsze potrafił żyć w zgodzie.
Cywilizacja w dolinie rzeki,
też nie zaszkodzi przyrodzie.

Niech ekolodzy i politycy,
dostrzegą, że też są ludzie,
a w ekologię bawią w stolicy,
zamiast w suwalskiej Rospudzie.


Autor: Grzegorz Lewkowicz  
marzec 2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>My mężczyźni</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5626/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5626/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Sękate
kanciaste
twory.

Czasami
z wąsami
potwory.

Płaszczymy,
puszymy
się przecie

przy słabszej,
gładszej
kobiecie.

Dziś panowie,
nasze zdrowie!
Winszuję.

Naszą płeć
warto mieć!
Tak czuję.


Autor: Bogumił Pijanowski
(Święto Mężczyzny, 4 marca 2008 r.)

]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Bezcenne skrzypce skopane</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5625/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5625/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Wyceniona na milion zł wiolonczela będąca własnością państwa rosyjskiego, została zniszczona przez wandala w Moskwie. To sąsiad wiolonczelisty pokłócił się z nim, a w ataku złości podeptał, a potem skopał cenną wiolonczelę. 

Nawet jeśli uszkodzona wiolonczela zostanie dokładnie posklejana, już nigdy nie wyda z siebie tak pięknego brzmienia jak wcześniej... 
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Seksowny zapach</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5624/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5624/0/</guid>
 <description><![CDATA[
W Wielkiej Brytanii przeprowadzono ankietę związaną z ulubionymi zapachami. Ukazało się, że co piaty Brytyjczyk za podniecający zapach uważa zapach świeżo wypranej pościeli. 
Zwyciężył zapach świeżo upieczonego chleba - lubi go aż 70 procent ankietowanych Brytyjczyków.
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Chrześcijańska bielizna damska</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5623/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5623/0/</guid>
 <description><![CDATA[
W Louibsburgu (Północna Karolina, USA) duchowna baptystów otworzyła pierwszy na świecie sklep oferujący chrześcijańską bieliznę damską. Jak twierdzi założycielka, do otworzenia sklepu natchnął ją sam Bóg. 
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Łysi kelnerzy w Chinach</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5622/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5622/0/</guid>
 <description><![CDATA[
W restauracjach w Changsha (Chiny) kazano kelnerom całkowicie ogolić głowy, aby klienci już nie narzekali na włosy w zamawianych potrawach.
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>6 najbardziej absurdalnych dowcipów primaaprilisowych w mediach</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5621/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5621/0/</guid>
 <description><![CDATA[
1. W 1976 r. znany brytyjski astronom Patrick Moore oznajmił w radiu, że dokładnie o 9.47 rano nastąpi jedyne w swoim rodzaju wydarzenie astronomiczne. Wyjątkowy układ planet miał spowodować zmniejszenie siły przyciągania. Moore powiedział słuchaczom, że jeśli podskoczą dokładnie w tym momencie, to przez chwilę będą unosić w powietrzu. Do radia zadzwoniły setki osób, które potwierdziły, że udało im się unieść.

2. W 1957 r. telewizja BBC ogłosiła, że dzięki łagodnej zimie szwajcarscy rolnicy zebrali pierwsze plony spaghetti. Informacji towarzyszył materiał wideo, pokazujący uśmiechniętych farmerów zrywających makaron z drzew. Do telewizji zadzwoniły tysiące Brytyjczyków z pytaniem, jak wyhodować spaghetii w przydomowych ogródkach.

3. W 1998 r. Burger King opublikował reklamy, w których ogłosił wprowadzenie na rynek "Whoppera dla Leworęcznych". Kanapka miała mieć te same składniki, przesunięte o 180 stopni względem wersji dla praworęcznych. O nowego burgera prosiły tysiące klientów.

4. W 1985 r. magazyn "Sports Illustrated" opublikował artykuł o młodym graczu w baseball, który tak mocno rzuca piłkę, że osiąga ona prędkość 270 km/h. Niesamowite umiejętności chłopak miał zdobyć w tybetańskim klasztorze. Magazyn twierdził, że gracz trafi do teamu New York Mets. Kibice nowojorskiej drużyny byli wniebowzięci - dopóki nie okazało się, że to żart.

5. W 1962 r. Szwecja miała tylko jeden czarno-biały kanał telewizyjny. W Prima Aprilis "ekspert" ogłosił na antenie, że dzięki najnowszej technologii widzowie mogą uzyskać obraz kolorowy. - Wystarczy tylko nałożyć nylonową pończochę na telewizor - powiedział.

6. W 1995 r. magazyn "Discover" ogłosił, że znanemu biologowi Aprile Pazzo (po włosku: "kwietniowy dureń") udało się odkryć nowy gatunek zwierząt na Antarktyce: gorącogłowe, nagie świdry lodowe. Na głowach stworzenia miały mieć kościane płytki, które po rozgrzaniu umożliwiały sprawne przedzieranie się przez lód. Technika ta miała być używana do polowania na pingwiny.
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Prezydent i klakierzy</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5620/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5620/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Prezydent własnego brata
dziury w opinii swej łata.
Więc winnym expose swojego 
zrobił Jacka Kurskiego.

Gdy wcześniej plutł androny,
prosto z kościelnej ambony,
nie widział w tym nic zdrożnego
- wszak słuchał Kamińskiego.

Ponieważ znakiem tego 
brak wśród doradców mądrego,
radę mam krótką a szczerą:
pogoń swych durnych klakierów.

Autor: Marek Prusakowski
28.03.2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Tybet...</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5619/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5619/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Czym żyje Świat? Co go napędza?..
Byś się od tivi &#8211; nie oderwał &#8211;
wie mędrców sztab &#8211;mass-medio-freudów
i... płynie &#8211; nafta &#8211; krew &  sperma.

Gdzie wiecznie żywi &#8211; Lenin & Mao
w ciszy jakbyś siał mak bądź ryż
tu Niebiańskiego Plac Spokoju
jak dywan &#8211; wije - wzwyż i wzwyż.

Wiruje mantrą młynek Mani*
- w  kole Historii &#8211; Czerwony Smok
na  celowniku mnich w szafranie
(to Chińczyk wszak  &#8211; wynalazł proch).

Zgiełk  w miliardowej termitierze
wszech-tandet globu &#8211; znaleźć cenę!
Jedwabnik snuje nić na sztandar...
- yuan** - ma tu 100 łukaszenek.

Świat traci olimpijski spokój
i... protestować już poczyna...
Oo heroina  eMTiVi-lna 
zdejmuje stringi &#8211; Made in China...

W kraju gdzie żyw procesor Komun
rdzewieje w ciszy stoczni brama
Lech W. obalacz mitów - zagrzmi
gdy mu &#8222;cuś szepnie Dalajlama&#8221;.

Europa Zjednoczonych Sytych:
Sarkozy, Merkel, Gordon Brown &#8211;
z mount-everestu hipokryzji
wspólnym językiem mówią: &#8222;down!&#8221;

Też stukam w &#8222;żółtą klawiaturę&#8221; 
do muru point &#8211; jakby bliżej...
Gdzie przysłowiowy chiński mur?
Między Brukselą a Paryżem?...

* - mani &#8211; buddyjski młynek modlitewny
** -yuan &#8211; waluta Chin

Autor: Tadeusz Buraczewski 
2008-03-28
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Niejaki Karski</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5618/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5618/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Niejaki Karski, co PiSu posłem
Znów udowodnił, że jest osłem.
Jako, że wściekłość wciąż go rozpiera
"Herr Donald" nazwał Pana Premiera

I choć obraził Państwa Głowę
PiS-opozycji odjęło mowę.
Nikt w PiSie nie rzekł, że to cham.
- cóż jaki pan, taki i kram

A że to ludzie są nie ze stali
Po raz kolejny więc pokazali,
Towarzysz KK i jeszcze paru,
Chamstwo w poziomie pisuaru.

Pointę znalazłem i podać ją umiem
Was immunitet chroni przed - rozumem.

Autor: Marek Prusakowski
27.03.2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Wielkanoc po fińsku</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5617/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5617/0/</guid>
 <description><![CDATA[
W Finlandii wierzono, że między Wielkim Piątkiem a Wielkanocą latały na miotłach czarownice. Dlatego obecnie symbolem świąt wielkanocnych jest tam nie zajączek, ale czarownica. W niedzielę wielkanocną po fińskich domach chodzą dziewczynki przebrane za czarownice i trzymające w rękach rózgi. Otrzymują od domowników słodycze i datki pieniężne.
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Wielkanoc po duńsku</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5616/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5616/0/</guid>
 <description><![CDATA[
W Wielkanoc Duńczycy obdarowują się pomalowanymi jajami czyli pisankami. Dzieci wierzą, że te kolorowe pisanki przynosi wielkanocny zając. 

Tradycją jest wręczanie sobie niedokończonych, dowcipnie rymowanych liścików. Ten kto zgadnie od kogo otrzymał rymowankę, w nagrodę otrzymuje wielkanocne jajo z czekolady.
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Jak to nam się porypało</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5615/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5615/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Coś się znowu porypało,
zimą wiosna , wiosną biało,
aura nam znów figle płata,
w grudniu było trochę lata,
latem jesień, zima wiosną,
krzywa będzie linią prostą.

Na Wielkanoc zamiast jaja,
zaprosimy Mikołaja.
A jodełkę prosto z gaju,
wystroimy sobie w maju.
Złe na dobre się zamieni,
trawa nam się zaczerwieni,
obiad zjemy na śniadanie,
wąsy nosić będą panie.

Szczerą prawdą będzie bzdura,
blaskiem świecić będzie chmura.

Pies zamiauczy, kot zaszczeka,
w góry nam popłynie rzeka,
koło będzie kwadratowe,
starym pozostanie nowe,
środa się zamieni z piątkiem,
koniec stanie się początkiem,
wiadro wody się wysypie,
jak to całkiem się porypie.


Autor: Jerzy Pastuła
wiosna 2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Tama</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5614/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5614/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Zbudowano tamę w drodze kompromisu.
Budowa powstała dzięki pracy PiS-u.

Ale tej Platformie coś widać przeszkadza.
Majstruje, frustruje, stale się naradza.

Co tu można zmienić? Głowę sobie łamie.
Nie ma żadnej dziury! Zróbmy wyrwę w tamie.

Nic nie zabezpieczać! Uparci, jak dzieci,
więc być może przez nich tama się rozleci.

 
Autor: Bogumił Pijanowski
20.03.2008 
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Wiosenne fraszki erotyczne</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5613/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5613/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Smak wina

Najbardziej smakuje mi wytrawne wino,
Kiedy je piję ze słodką dziewczyną.


Świąteczny obiad

Obiad bywa znacznie lepszy,
Gdy kucharkę się popieprzy.


Bogobojny

Zapomniał o wszystkich
przykazaniach Bożych,
Gdy się ukazała,
Jak ją Pan Bóg stworzył.


Moja wielka noc

Dobrej nocy życzyła 
Mi urocza Dana.
I noc ta była dobra,
Bowiem wyszła z rana.


Autor: Jan Gross
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Fraszki Wielkanocne</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5612/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5612/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Do apetycznej babki

Wciąż mam nadzieję,
Że cię nadzieję.


Siła przyzwyczajenia

Choć jest już z niego stary piernik,
Chodzi na babki... do cukierni.


Cudowne chwile

Z babką przy kości
Czuł się tak cudnie.
Nie wiedział nawet,
Że portfel chudnie.


Słodka kobietka

Ze wszystkich słodyczy
(wspomnieć to wypada),
Za nadzianym piernikiem
Najbardziej przepada.


Świąteczne zaproszenie

Zapraszam na zimne nóżki
Rzekła z uśmiechem jak słońce.
Odpowiedziałem, że przyjdę,
Ale na nóżki gorące.

Autor: Jan Gross
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Fraszki na wiosnę</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5611/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5611/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Ostry dyżur

Zastrzyk wiosenny podziałał ostro,
Pacjent codziennie czuwał nad siostrą.


Wiosenne paradoksy

Gdy nagość swą okryją drzewa
Figowy listek gubi Ewa.


Zapalony wędkarz

Wiosną, jesienią, zimą i w lecie
Przepadał za rybką... w galarecie.


Pożegnanie po angielsku

Gdy zbliżył się maj
Rzekła cnocie: Good bye.


Autor: Jan  Gross
2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Skargi klientów biur podróży</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Dowcipy___rozne_tematy/5/5610/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Dowcipy___rozne_tematy/5/5610/0/</guid>
 <description><![CDATA[
&#8226; W pilocie do telewizora były wytarte guziki. 

&#8226; W basenie pływały męskie plemniki i moja córka zaszła w ciążę. 

&#8226; Piasek na plaży był sypki i dziecko nie mogło robić z niego piaskowych babek. 

&#8226; W wannie nie było korka i trudno się było wykapać. 

&#8226; W przyhotelowym basenie pływali Arabowie. 

&#8226; (Egipt) W hotelowej restauracji wśród produktów regionalnych nie było Coli light. 

&#8226; Podrywał mnie młody boy hotelowy.
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Humor z podręczników-2</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Humor_szkolny/11/5609/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Humor_szkolny/11/5609/0/</guid>
 <description><![CDATA[
(Autentyczne fragmenty podręczników szkolnych)

&#8226; Organizm mężczyzny ulega feminizacji, np. łagodnieją rysy twarzy.

&#8226; Rzymianie to lub, który sprawia wrażenie, jakby nie wiedział, co ma przez 500 lat zrobić z pismem.

&#8226; Kiedy strudzony mężczyzna wracał do domu, żona i dzieci dbały, by przynajmniej w domu nie musiał się męczyć.

&#8226; Fundamentem rodziny jest dane od Boga przyciąganie się mężczyzny i kobiety.

&#8226; Pogoda jest zawsze, ale zmienia się zależnie od elementu pogody, który w danej chwili przeważa.
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Humor z podręczników-1</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Humor_szkolny/11/5608/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Humor_szkolny/11/5608/0/</guid>
 <description><![CDATA[
(Autentyczne fragmenty podręczników szkolnych)

&#8226; Świnie i krowy są większe od kur, więc i ich znaczenie dla gospodarki jest większe.

&#8226; Podczas wyścigów sypał się trup koński i ludzki.

&#8226; Funkcję hetery podkreślał jej strój roboczy - nagość.

&#8226; Człowiek to także ssak. Rozejrzyj się więc dokoła. Na pewno znajdziesz przykłady ssaków żyjących w pobliżu.

&#8226; Po zakończeniu wojny przyrost naturalny gwałtownie wzrósł. Było to spowodowane zarówno radością z zakończenia wojny, jak i potrzebą wyrównania w społeczeństwie strat wojennych.
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Pěkný mladík</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Vtipy/26/5607/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Vtipy/26/5607/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Skot si koupil rádio a druhý den ho přinesl zpět do obchodu reklamovat.
- Copak nehraje? - divil se prodavač. 
- Ale jo, rádio hraje, ale ta kontrolka svítí tak slabě, že se při něm nedá vůbec číst.

&#8226; &#8226; &#8226;

Ideální žena je učitelka!
Je to totiž jediný typ ženy, která poté, co zadá otázku, na chvíli zmlkne, aby vyslechla odpověď!

&#8226; &#8226; &#8226;

Nedávno přijatý pěkný mladík jde za šéfem: 
- Prosím, co mám dělat, stále mne svádějí spolupracovnice, ale já jim odolávám. 
- Vydrž mladíku, dostane se ti odměny na nebesích. 
- Jaké odměny? 
- Koryta ovsa, ty osle!

&#8226; &#8226; &#8226;

Psychiatr: 
- Tak co, zlepšila se Vaše paměť?
- A ty jsi kdo, že se do toho montuješ?
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Limeryk o traktacie w Lizbonie</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5606/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5606/0/</guid>
 <description><![CDATA[
PIS-owcy traktatu zawartego w Lizbonie
Nie poprą, podnosząc na "przeciw" swoje dłonie
Choć sami go wcześniej ustalali
I sukcesem dumnie nazywali
Lecz dziś im się nie podoba. Dlaczego? Bo nie!

Autor: Zenon Zabawny
16.03.2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Dziś lany poniedziałek</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5605/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5605/0/</guid>
 <description><![CDATA[

]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>A prosiłem, a apelowałem...</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5604/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5604/0/</guid>
 <description><![CDATA[

]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Nie popisuj się</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5603/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5603/0/</guid>
 <description><![CDATA[

]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Najbardziej plugawa gazeta</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5602/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5602/0/</guid>
 <description><![CDATA[

]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Czy mam ptasią grypę?</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Komiksy/19/5601/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Komiksy/19/5601/0/</guid>
 <description><![CDATA[

]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Równa babka</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Komiksy/19/5600/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Komiksy/19/5600/0/</guid>
 <description><![CDATA[

]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Problemy z czytaniem</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5599/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5599/0/</guid>
 <description><![CDATA[

]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>To nie yeti</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5598/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5598/0/</guid>
 <description><![CDATA[

]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>W Urzędzie Pracy</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5597/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5597/0/</guid>
 <description><![CDATA[

]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Nasz związek</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5596/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5596/0/</guid>
 <description><![CDATA[

]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Wizyta jest gratis</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5595/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5595/0/</guid>
 <description><![CDATA[

]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Najpierw do banku</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5594/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5594/0/</guid>
 <description><![CDATA[

]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>In vitro</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5593/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5593/0/</guid>
 <description><![CDATA[

]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Sztuka</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5592/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5592/0/</guid>
 <description><![CDATA[

]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Nałogi</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5591/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5591/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Pije Kuba do Jakuba a Olek do Lecha. 
Ten się chwieje, ten bełkocze a dla nas uciecha.
Hej wy... p...rezydenci, powiem całkiem szczerze
Dajcie sobie po buziaku i idźcie w cholerę

Autor: Marek Prusakowski
marzec 2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Porównanie</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5590/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5590/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Pani Senyszyn profesor z Gdańska, miasta niepokornego
Się dopuściła i to publicznie czynu wskroś niegodnego.
Śmiała porównać bez ceregieli i nie rumieniąc lica
Kiedyś premiera, dziś gajowego do&#8230; Kononowicza!
&#8222;Ten sam sweterek, bliskie marzenia &#8211;  żeby niczego nie było&#8221;.
Głupia aluzja, podłe osądy. Wszystkim się stało niemiło.
Oburzon wielce veto swe głoszę, wręcz tego sobie nie życzę,
Żeby pomiatać tak wszem i wobec panem Kononowiczem!

Autor: Marek Prusakowski
marzec 2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Sukces czy klęska</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5589/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5589/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Jak z w żałobę zmienić święto 
PiS pokazał na wsze strony
W Sejmie dając swoje weto 
Traktatowi spod Lizbony. 

Więc pytanie stawiam proste 
Choć nie czekam odpowiedzi 
Wszak z kalibrem większym troski 
Partyjka ta dziś się biedzi. 

Zważcie dobrze moje słowa 
Nim rumieńcem znów PiS spłonie 
Czy go dureń negocjował? 
Drugi stał przy telefonie? 

Patrząc na pis-faryzeizm 
Rodzi mi się morał taki: 
Z naszej pięknej, dobrej ziemi
Czas wykopać już ziemniaki.

Autor: Marek Prusakowski
marzec 2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Wybory przez Internet</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5588/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5588/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Hej, hej internauci, różne małolaty!
Klikając po piwku, walnijmy się w klaty!
Łatwo się klika i pisze głupotę
Myśląc, że to są jakieś myśli złote.
Wszystko jest fajnie tylko do tej pory,
Kiedy nie wpływa na polskie wybory.


Autor: Bogumił Pijanowski
12.03.2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Skarbnik</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5587/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5587/0/</guid>
 <description><![CDATA[
- Było to kupa lot tymu. Skarbnik Szalyjski, posłoł swojego starszego syna, na zwiady, do Zabrza zeby sie przekonoł jakie tam som pokłady węgla, a ze straszy jego syn był szkaciorzym, to łotym wiedzioł, i boł sie zeby skarby Ślonskie, niy przegroł z skarbnikoma niemieckiemi i czeskiemi. No gryfny jego synek drepto poloma ku Biskupicom a ze słoneczko parzyło jak piernik, chciało mu sie pić, nachyloł sie nad rzykom Bytomkom, naroz słyszy jakis śpiew żyrknoł w prawo, a tam na trowie, łopolo sie szwarno dziołszk, no i młody skarbnik drepce ku niej, a łona dali śpiywo i śpiywo, Holdek, sie zblizoł i jom pozdrowioł: Sześć Boże.

Dziołcha żyrknoła na młodego skarbnika, i łodpowiedziała to samo, długo żyrkali, w swoje oczy, skarbnik niy wyczimoł i sie jom pyto jak jej na imie? A łona sie zrobioła na licka czerwono i cichem głosym pedziała Jola. Holdek chcioł jo po chajac po czorny długi warkocz, a łona zas żyrknoła w oczy i pedziała. Warkocze bydo twoje jak sie zymnom łzynis, no i za pora dni, było wysele, jak piernik. Po dziewiynciuch miesioncach prziszła na świat piyrwszo dziołcha było to 1843 roku, dali jej na imie "Concordia" za 13-lot kukła drugo dziołszka na świat dali jej imie "Jadwiga" i dopiyro po 12-latach Holdek sie radowoł, bo kuknoł na świat piyrwszy synek, doł mu na imię "Ludwik". A na drugigo synka czekoł aż 30-lot doł mu na imię "Rokita" po 3-lata zaś kuknoł na świat "Mikul". I tak kozde dziecko miało swoja gruba, a ze poklady wybierali zaros pod szybym, to woglo było coraz myni, i musieli sie dzieci Joli i Holdka połączyc w jedna gruba, bo mieli do wyrzywiynio 8-tysiyncy wnuków i dali jej na imie KWK "Pstrowski". 

Autor: Hanik Jan Majowski
marzec 2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Turki w Mikulczycach</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5586/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5586/0/</guid>
 <description><![CDATA[
- Hanik, jest to prowda ze tyn krzyż w Parku jest historyczny?
 
- Tak jest aniołku, tyn krzyż sie paradzi w Parku miyndzy ul. G.Zapolskiej a Gogolinskom. Czymu jo dreptoł zeby tyn krzyż wyremontowali sie pytos? Bo na nim jest rok 1906,no i moja mama kukła w tym roku na świat, a to ze jo ciupnoł różaniec 59 paciorkoma na 108 to jest małe piwo. Piyrwy tam był cmyntorz św. Barbary. Widzis, 0niyjaki Saulich kupioł ziemia w Mikulczycach, tam tak jak sie teros paradzizi ulica Mickiewicza, no i chcioł tyn cały Saulich postawic lałba,i doł sie do kopanio grontow.Kopie i kopie a tu naros, buch jakis głuchy głos, jak kilofym szczeloł. W cos twardego, no to Saulich drapko za łopata i zaczon fedrowac, a tu patrzi, w dole, cos lezy,żyrko, a to zarościały hełm, szabla, tarcza,d źida niy dżida, a na samym dole leżały czaski i kości, jak sie potym okazało tu piyrwy na tym miescu była "Kapliczka Tatarow". Zaroz polecioł Saulich po farorzyczka, a farorzyczek jak farorzczek, byli fes uduchwioni, no i kozali te kości i czaski pomału zakludzic na cmyntrz św. Barbaryno i zeby ludzie w Europie wiedzieli że Mikulczyce jest osadom tolerancyjnom kozali postawic tyn krzyż i dzieki tymu ludzie mogom tam świcka za świycić.
 
- Pierzina kandego, Hanik, co tu w Mikulczycach Turki robiyli?
 
- Tatarzi juz byli w Mikulczycach trzi razy 1241, 1259 i 1474, boja sie Truda, zeby zas te pieronskie łapiduchy niy kukli. Jako czymu tak sie jezcze głupie pytos, chyba niy chcesz zeby zaś Ratusz ciupli na porodowka.

Autor: Hanik Jan Majowski
marzec 2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Mikulczycki rycerz</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5585/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5585/0/</guid>
 <description><![CDATA[
- Moja ślubno kozała mi sie lufnoć z Asym, boroczek juz wyczimac niy poradzioł. No i jo jako górnik wiym co to jest jak niy idzie wyczimać. No i dreptom, dreptoma as robi to co mo. Patrza, a tu koło niy zmaraszony rzyki Żernickij pasie sie koń, niy daleko koło niego jakis chłop szłapska mi zadyrgotały ze strachu. As zaczon szczekać, zech niy wiedzioł co mom robić. A tu naros słysza, jak mie tyn dwumetrowy karlus w zbroji pozdrowio," hej serwus dreptało mikulczycki" i tak my sie łoba skomlowali. Za pora minut zaczon biadolić, że 12 marca 1311 r. A.D. spotkało go srogie niyszczynście i pokozoł szablom na mało gynsto wierzba, co jom piyrwy nazywali "Rokitom". Pado, widzis Kamracie, tam koło niy moja niyślubno Mika sie utopioła i kaj jom tyn potok Żernicki łostawioł? Po niy całyj godzinie rycerz Dobiesław przestoł ślimtać, potym sie zaczo kfolić, ze jak łon był młody, to założył w Mikulczycach osada garncarsko. Piernika jak niy ryknoł, pado a co wy teros mocie Hanik w Mikuczycach? Jak wasze osiedle Zapolskiej Gogolinski, wyglondo hasioki som ubite jak piernik.
 
- Wkonco zech niy wyczimoł. I jo kuniemu ryknoł. Padom kukni rycerzu, w lewo, tam sie buduje Osiedle Kopernika, z prawy strony bydzie szpital, żyrknoł na moja rynka co mu pokazywała, i w niej na "ruchla". Widza, ze niydługo piznie cztyry na zygarze, zaros bydzie ćima, musza jechać, to pyrsk, beblało mikulczcki, a dowej pozor zeby wom tyn szpital dwanoście piyntrowy niy rozebroł Religa.

Autor: Hanik Jan Majowski
marzec 2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Plazma zamiast seksu</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5584/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5584/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Oto autentyczne wyniki internetowej ankiety z roku 2008.  

Brytyjczycy zapytani: Z czego zrezygnowałbyś, aby mieć 50-calowy telewizor plazmowy, odpowiedzieli: 

- z seksu (47 proc. Brytyjczyków i 35 procent Brytyjek); 
- z czekolady (25 proc. ankietowanych);
- z papierosów (24 proc. ankietowanych);
- z oglądanie meczów piłki nożnej (17 proc. ankietowanych).
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Ukłon w stronę pięknej płci</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5583/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5583/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Ach! Dzień Kobiet, Ach! to święto wyjątkowe &#8211; 
zarośnięci pozbywają się zarostu, 
długowłosi, by się zmienić, na Kojaka golą głowę, 
a puszyści obiecują czasy postu.

Mali rosną, a zbyt duzi się zmniejszają, 
chuchra mięśni nabierają &#8211; puchną w oczach, 
smutni śmieją się tak szczerze, że klaunami wprost się zdają, 
to dla Kobiet, bo natura Ich urocza!

Dziś niejeden z tulipanem się pojawi
lub z goździkiem tradycyjnym (głową na dół&#8230;)
myśląc sobie: moja miła mnie zapewne obłaskawi, 
dziś nie będzie taki smutny ziemski padół.

Stada mężczyzn chcą oddawać hołd Niewiastom, 
chylą głowy, czoła styczność mają z brukiem, 
kwitną wioski całusami, buziakami tętni miasto, 
Białogłowy! &#8211; przychodzimy po naukę.

Zmiękczcie nasze twarde serca swym obrazem, 
seksapilem, cud-urokiem i dobrocią, 
bądźcie dla nas dobrej drogi niezachwianym drogowskazem, 
bez Was można się powiesić albo pociąć.

Bez Was zima nam serducha ściska mrozem, 
bez Was każda noc bezgwiezdna i zamglona, 
do Was mamy ciągły pociąg &#8211; Wy jesteście parowozem, 
gdy Was nie ma można sczeznąć, można skonać.

Kim Romeo jest, gdy obok Julii nie ma, 
kim Tezeusz, gdy Ariadny nie ma nici, 
skąd bez Gali na swe dzieła Dali wziąłby dobry temat
i czym Janek bez Marusi nas zachwyci?

Jan z Krakowa wyjść nie może z Nelly cienia, 
jest Maserak zerem bez swej Małgorzaty!
Wiele jeszcze par kochanków w wierszu można by wymieniać, 
Ale po co? &#8211; wszystko jasne &#8211; skończmy na tym.

Drogie Panie, miejcie w sobie świeżość Dody, 
szyk zaś Marii &#8211; dobrej żony &#8211; Pierwszej Damy, 
nasze serca rosną dla Was jak katedry, jak pagody, 
my w Was piękna każdy atom ubóstwiamy.

Wiosna idzie, a z nią wielkie ocieplenie, 
świeża zieleń świat maluje &#8211; w piękny zmienia, 
słońce gładzi Wam oblicza wysyłając swe promienie, 
w nich zawarte są od mężczyzn dziś życzenia.

Autor: Piotr Pyzik
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Maszynka do robienia pieniędzy</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5582/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5582/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Cartoon: Luiso, Argentina 

Luiso gallery: www.newsy.sadurski.com/Rysunek_satyryczny/0/2/742/1/Luiso_z_Argentyny/
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Zakaz parkowania</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5581/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5581/0/</guid>
 <description><![CDATA[

Cartoon: Luiso, Argentina 

Luiso gallery: www.newsy.sadurski.com/Rysunek_satyryczny/0/2/742/1/Luiso_z_Argentyny/
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Kłopoty z zaśnięciem</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5579/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5579/0/</guid>
 <description><![CDATA[

Cartoon: Luiso, Argentina 

Luiso gallery: www.newsy.sadurski.com/Rysunek_satyryczny/0/2/742/1/Luiso_z_Argentyny/
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Samobójca</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5578/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5578/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Cartoon: Luiso, Argentina 

Luiso gallery: www.newsy.sadurski.com/Rysunek_satyryczny/0/2/742/1/Luiso_z_Argentyny/
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Papieros po seksie</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5577/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5577/0/</guid>
 <description><![CDATA[

Cartoon: Luiso, Argentina 

Luiso gallery: www.newsy.sadurski.com/Rysunek_satyryczny/0/2/742/1/Luiso_z_Argentyny/
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Wejście do arki Noego</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5576/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5576/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Cartoon: Luiso, Argentina 

Luiso gallery: www.newsy.sadurski.com/Rysunek_satyryczny/0/2/742/1/Luiso_z_Argentyny/
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Taniec z grubą babą</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5575/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5575/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Cartoon: Luiso, Argentina 

Luiso gallery: www.newsy.sadurski.com/Rysunek_satyryczny/0/2/742/1/Luiso_z_Argentyny/
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Spacer biedaka</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5574/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Obrazki/Rysunki/17/5574/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Cartoon: Luiso, Argentina 

Luiso gallery: www.newsy.sadurski.com/Rysunek_satyryczny/0/2/742/1/Luiso_z_Argentyny/
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Grunt to reklama</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5573/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5573/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Reklama dzisiaj podstawą bytu.
Każdego dzisiaj ta "prawda" mami:
Gdy chcesz mieć pewny do szczęścia tytuł,
Musisz człowieku ufać reklamie!

Ona z miernoty zrobi artystę,
Zera wyciągnie na szczyt sukcesu,
Nawet przygłupią seks-szansonistkę
Gwiazdą uczyni pop-szoł-biznesu!

Choć jesteś dziwką, chcesz być dziewicą...
Sprawa jest prosta &#8211; załatw reklamę,
Choć może za to nieco policzą,
To zrobią z ciebie nawet i damę.

Impotent z ciebie? Cóż to za sprawa?
Dobra reklama szansę otwiera,
Że choć z paniami raczej nie tego...
Będziesz się pławił w sławie ogiera!

Kto tego nie wie, tego los marny
I chociaż nie wiem jak by się starał,
Nie ma reklamy &#8211; kozioł ofiarny
Zostanie z niego. Albo fujara.

Już politycy prawdę tę czują,
Nawet największe polit-miernoty...
I dawaj czadu, i inwestują
W reklamę, albo i w TeVau-spoty.

Polit-miernoty polit-reklamy
Wciąż produkują &#8211; lud ciemny kupi...
Kitu im trochę tu nawciskamy,
Sprawa jest prosta: mało dziś głupich?

Z lewa i z prawa ludziom wciskają...
Wciąż wierzy w cuda ludzka miernota,
W to, co na antenie TV podają ,
Więc do roboty &#8211; dajmy im spota!

Czerwony Kaptur, Wilk i Gajowy
Czy inne z bajek postaci znane...
Więc nic nowego, więc czapki z głowy...
Więc ludu ciemny... masz przerąbane!

Można ciemniakom &#8211; dwie, trzy reklamy -
głupotę wcisnąć... Kogo to rusza?..
Spoty zamówić... i wreszcie chamy
Zakrzykną chórem: Mamy geniusza!

I będziesz chadzał w geniusza sławie -
Taka jest przecie siła reklamy -
Gesty rozdzielał będziesz łaskawie
Pomiędzy chłopy, dziwki i damy.

Lecz kiedyś przyjdzie weryfikacja &#8211; 
A że to będzie, wie każdy głupek &#8211;
Po niej zostanie tylko frustracja:
Geniuszem jesteś? Czyś zwykły dupek? 

Więc ku przestrodze: reklamy siła 
To rzecz ulotna, bo w jej wyniku,
Po chwili sławy, kiła &#8211; mogiła...
Budzisz się, bracie, z ręką w nocniku!

Autor: Mirosław Odyniecki
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Różowy Klan, odc. 18 pt. Lęki Krystyny przed nowym ministrem edukacji</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5572/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5572/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Życie, życie jest nowelą, raz jesteś na górze, raz na dole
Czasem chcesz to robić w łóżku, a czasem na stole

Różowy Klan 
odc. 18 pt. Lęki Krystyny przed nowym ministrem edukacji

Krystyna była właśnie zajęta opracowywaniem wstępu "Pizdomachii" autorstwa niejakiej Cwojdzin w wydaniu Biblioteki Narodowej. "Pizdomachia" należała do klasyki polskiej literatury lesbijskiej, więc analizowanie tego utworu sprawiała Krysi niesłychaną przyjemność. Właśnie opracowywała fragmenty sado-maso:
&#8211; &#8222;Ciasna Kasia Szybkiej Zosi paznokieć złamała,
ta jej za to sutki w piersi powpychała&#8221; &#8211; czytała na głos fragment poematu. gdy usłyszała, że ktoś wszedł do domu. 

&#8211; Cześć mamo! To ja! &#8211; usłyszała głos swojej córki Oli. 
Uspokojona chciała wrócić do pisania, lecz po chwili usłyszała drugi głos:
&#8211; Dzień dobry pani! &#8211; a był to głos Romana Pierdycha. 

"O mój Boże!" &#8211; przeraziła się w myślach Krystyna [wiemy to, bo narrator &#8222;Różowego KLANU&#8221; jest wszechwiedzący &#8211; wyjaśnił autor wewnętrzny, a jego słowa przytoczył sam narrator] &#8211; &#8222;Czyżby nowy minister edukacji postanowił osobiście nadzorować pracę nad &#8222;Pizdomachią?&#8221; &#8211; przeraziła się Krystyna. Bała się Romana, bo ten był zadeklarowanym heteroseksualistą.
Na szczęście, po chwili w pokoju ukazała się Ula:

&#8211; Podobno opracowuje pani wydanie "Pizdomachii" w Bibliotece Narodowej? &#8211; spytała głosem Romana Pierdycha. 
&#8211; Uff &#8211; odetchnęła Krysia &#8211; Ulu... [jakże dziwnie brzmi forma wołacza tego imienia, prawda? &#8211; spytał autor wewnętrzny, ale ze względu na brak sprzężenia zwrotnego w komunikacie pisanym, należy jego pytanie potraktować jako retoryczne] ...co się stało z twoim głosem? Zawsze był on jedynie stalowy, a teraz brzmi jak głos Romana Pierdycha.

&#8211; Wiem, przechodzę mutację, ale niższy już chyba nie będzie.
&#8211; Mamo, my idziemy na górę, mamy coś ważnego do zrobienia &#8211; wtrąciła się Ola. 
&#8211; Coś do szkoły?
&#8211; Niezupełnie. Po  prostu chcemy z Ula ściągnąć sobie kilka filmów porno z Internetu.

&#8211; Mam nadzieję, że lesbisjkich? &#8211; spytała Krystyna, bojąc się, że oglądanie filmów porno z udziałem mężczyzn może wypaczyć orientację seksualną jej córki i ta stałaby się hetereoseksualistką. A tego Krystyna bała się jeszcze bardziej niż Romana Pierdycha. 
&#8211; No niezupełnie. Chcemy sobie ściągnąć pornosy ze zwierzętami.

&#8211; Dobrze, tylko uważajcie, żeby występowały w nim tylko samice! &#8211; ostrzegała dziewczynki Krystyna.
Gdy dziewczęta udały się na górę, Krystyna już uspokojona sama zaczęła się śmiać ze swoich lęków: &#8222;Oj Krysiu, jak mogłaś pomyśleć, że Roman Pierdych pofatygowałby się specjalnie, by sprawdzić, jak idzie praca nad &#8222;Pizdomachią&#8221;. Ale głupia jesteś! Twoje lęki są kompletnie urojone!&#8221; &#8211; uspokajała się w myślach.

Nagle usłyszała pukanie do drzwi. Podeszła wystraszona pod drzwi i chciała zobaczyć przez judasza kto to, ale zapomniała, że w ich drzwiach nie ma judasza, odkąd naukowcy udowodnili, że Judasz wcale nie zdradził Jezusa. Krysia spytała zatem:

&#8211; Kto tam?
&#8211; To ja Krysiu! &#8211; usłyszała głos Romana Pierdycha. Nie mogła to być Ula, bo ta była na górze i onanizowała się oglądając pornosy ze zwierzętami, więc Krysia krzyknęła:
&#8211; Aaaaaaaa!!! 

&#8211; Krysiu, otwórz! &#8211; ponaglał Roman Pierdych. Krysia nie miała wyjścia, w końcu ministra trzeba słuchać. Otworzyła, lecz za drzwiami stał brodaty hydraulik. 
&#8211; Kim pan jest? &#8211; spytała Krystyna.


&#8226; Czy Roman Pierdych przebrał się za hydraulika, aby zmylić Krystynę? 
&#8226; Czy Ola i Ula rzeczywiście oglądały pornosy tylko z udziałem samic? 
&#8226; Czy Judasz na pewno nie zdradził Jezusa?

Śledź uważnie kolejne odcinki "Różowego KLANU".

Autor: Zenon Zabawny
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Nie mówi, tylko ćwierka </title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5571/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5571/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Jak donosi rosyjska prasa, w miejscowości Kirovsky (Wołgograd) żyje 7-letni chłopiec, który nie umie mówić i nie rozumie ludzkiego języka, tylko porozumiewa się poprzez ćwierkanie i ptasi świergot. Często też macha ramionami, jakby to były skrzydła. 

Skąd to niecodzienne zachowanie? Wyrodna matka przechowywała go niczym domowe zwierzę w pomieszczeniu, w którym były klatki z ptakami i nigdy z nim nie rozmawiała. 

W lutym 2006 r. na ulicy w Stawropolu (południowa Rosja) odnaleziono "chłopca-wilka", wychowywanego pomiędzy psami i kotami. Poruszał się jak zwierzęta czyli "na czterech łapach".

(luty 2008)
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Myszy na Kremlu </title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5570/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5570/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Rosyjskie tajne służby (Federalna Służba Ochrony) zgłosiły chęć zakupu 3.200 myszy. Warunek: muszą być białe i mają być samcami. Na ten zakup przeznaczono pół miliona rubli, zatem 1 mysza ma kosztować 156 rubli (15 PLN). 

Media spekulują: po co specsłużbom myszy? Pomysłów jest kilka: może będą degustować przyrządzone potrawy, zanim zostaną podane do stołu najważniejszym rosyjskich dygnitarzy państwowych (w obawie przed otruciem). Mogą też stać się pożywieniem dla kremlowskich sokołów strzegących budynków i pomników Kremla przed wronami. Tak czy owak, bohaterskie myszy oddadzą swe życie za państwo rosyjskie.

(luty 2008)
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Sranda je sranda</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Vtipy/26/5569/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Vtipy/26/5569/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Pan Kalianko zajede do Prahy a ptá se recepčního: 
- Kdy se podávají snídaně? 
- Snídaně od 7 do 11, obědy od 11:00 do 15:00 a večeře od 16:00 do 20:00. 
- Tak do mám smůlu, chtěl jsem se porozhlédnout po Praze!

&#8226; &#8226; &#8226;

Sedí dva nejlepší kamarádi v hospodě a ten jeden říká:
- Už si spal s mojí ženou? 
- Ne to bych si nedovolil. 
- "o bys měl, protože ta moje je lepší!

&#8226; &#8226; &#8226;

Vrátí se Pepa domů, tam náhradník.
- Sranda je sranda, Jardo, ale z mý starý musíš dolů!

&#8226; &#8226; &#8226;

Stěžuje si Arnold svému kolegovi, že neví, co má dát své manželce k narozeninám.
- Má už všechno, nač si jen vzpomene, a kromě toho si sama může koupit, co se jí zalíbí. 
- Mám nápad", praví kolega, "udělej si vlastní dárkovou poukázku, kde bude napsáno: 'Třicet minut báječného milování, jak jen to budeš chtít.' Ručím ti za to, za bude nadšená.
Druhého dne se Arnoldův kolega ptá:
- Tak co? Poslechl jsi mě? 
- Jo. 
- A měla radost? 
- A jakou! Vyskočila metr vysoko, políbila mě na čelo, a když vybíhala ze dveří, křikla: 'Nashle za půl hodiny!'
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Paniom w dniu ich święta</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5568/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5568/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Od praojca Adama, wokół pań bez końca
Ród męski wciąż krąży, jak ćma wokół słońca.
Wśród płci brzydkiej niejeden o Was Ewy marzy,
Niejeden znalazł szczęście, niejeden się sparzył.

Niechaj sobie, kto tam chce, z pań urody szydzi,
Ale żeście płcią piękną nawet głupek widzi,
Stąd cieszy Wasze święto, lecz nie kocham daty,
Bo upamiętnia straszną tragedię sprzed laty.

Sto lat właśnie mija od pożaru w fabryce,
Gdy w Nowym Jorku spłonęły żywcem robotnice.
Zginęły podczas strajku. Ktoś ogień zaprószył.
129 kobiet. Głaz też by się wzruszył.  
 
Pragnęły praw wyborczych i losu poprawy.
Brały w swe damskie dłonie trudne niewiast sprawy,
Więc Klara Zetkin sprytnie tę datę zgłosiła,
Gdy w Kopenhadze wśród pań komunizm krzewiła.

Stąd w Niemczech różę Niemką wciąż rozdają chłopy,
A u nas w PRL kwitł goździk i rajstopy.
Dziś, choć  Panie mają  swobody prawie wszystkie,
To nie milkną manify różnych feministek.   

Ja stale w kłopocie, bez przerwy frustruję.
Szanuję białogłowy, wiec kwiatki kupuję.
Mam dla Was panie, miłe damy i dzierlatki,
Całusy serdeczne i wiosenne kwiatki.

Mam dla Was czułe serce, mam wiersz rymowany -
Rozkoszne dzierlatki i szacowne damy,
Ale kończę, bo słyszę chichoty  chochlików,
Że mnie rewanż czeka w święto męczenników. 

Autor: Bogumił Pijanowski
8 marca 2008 r.
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Přijde jeden, žádá prezervativy</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Vtipy/26/5567/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Vtipy/26/5567/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Pan Kalianko si stěžuje u doktora, že neví, co je s ním, na co sáhne, to zkazí. Doktor jej pečlivě prohlédne a konstatuje:
- Je to jednoduché - chybí vám jen dva důležité vitaminy - I a Q

&#8226; &#8226; &#8226;

Ukrajinský dělník ze stavby přišel k doktorovi a lámanou češtinou mu vysvětluje, že má zácpu. Doktor ho prohlídne a pak povídá: 
- Předkloňte se a opřete se tady o stůl. 
Zedník se přehne přes stůl a doktor ho vší silou kopne do zadku a pak ho pošle na záchod. Zedník za chvilku vyjde ven a povídá: 
- Doktore, to je paráda. Co mám dělat, aby se mi to nevrátilo? 
-Přestaňte se utírat pytlema od cementu!

&#8226; &#8226; &#8226;

- Prodavačka je poučená, že když něco nemají, má zákazníkovi nabídnout něco jiného. Přijde jeden, žádá prezervativy, ty však došly, zákazník nadává a tak mu prodavačka přinese pytel molitanu. 
- Na co to je? 
- Když neumíte milovat bez ochrany, tak se jděte vycpat!

&#8226; &#8226; &#8226;

Chlápek slíbil ženě, že už nikdy nebude pít. Jenže samozřejmě zašel do hospody pokecat a nakonec se pěkně zpil. Když se zvedal, udělalo se mu špatně a kompletně se pozvracel. Hospodský mu radí: 
- Hele, strč si do kapsy u košile stovku a řekni ženě, že tě poblil nějakej opilec a dal ti teda stovku na vyčistění té košile.
Chlápek přišel domů a žena našla v kapse stovky dvě, tak se ptala i na tu druhou a chlápek říká: 
- Jo, von mi taky nadělal do kalhot!" 
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Foliowo posłanka</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5566/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5566/0/</guid>
 <description><![CDATA[
- I bardzo dobrze somsiadku, ze sie znodła w naszym polskim parlamyncie tako posłanka co wali ło mównica zeby ze sklepow wykludzic, plastykowe torby i tytki, jak ekologia, to ekologia.

- To zas jak za niyboski kumuny, bydymy nom cukier i sól do fozeklow abo rajtuzow suc? Jo tam niychca zas politkowa , ale czuja ze to wszystko jest ino na łoko,a ta pierzinsko 51-letnio posłanka z LiD Izabela Jaruga-Nowacka, inaczej godo inaczyj myśli inaczej robi, ponoc jom niy ros widzieli, jak smyczyła towor we torbach foliowych. Dobrze somsiadku, a co bydzie jak zas wprowadzom tytki i torby z papioru?

- Jak co bydzie? Papiorzane, niy furgajom tak jak te plastykowe, dziyki tymu nasze osiedle, bydzie czyste, a jak wyglondajom te nasze parki? Juz ekolodzy niy godajom na nasze lasy zielone, a lasy foliowe,ino szkoda ze te pierzinskie ekolodzy, tu walczom ło czysto ziemia, luft, a sami nasza "Matka" śmiecom.

- To mocie racjo, ta co nademnom miyszko, jej chudo cera jest szefowom ekologow, to te łańcuchy, co była niymi powiondzano do drzewa, fciea je do pojemnika plstykowego, kaj fcieujemy puste podeptane flaszki bez korkow po wodzie mineralny.

- Jo to tyś widziała somsiadko, dobrze ze tam te łańcuchy fciepła, bo były z plastyku.

Autor: Hanik Jan Majowski
luty 2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Niysknyra</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5565/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5565/0/</guid>
 <description><![CDATA[
- Mogymy fandzolic co chcymy Antek na naszego prezesa, ale widać ze niy jest sknyrom, choć mu sie jeszcze rynka, niy wygojoła na sto procynt, to poradzioł za jednym zamachym podpisac 18-kobli prymi byłymu szefowi ABW Bogdanowi.

- Pieronie, Hanik, a za co tyn baloniok tyla dostoł nagrody?

- Według wniosku, jakie napisoł do premiera, jego podwładyn niy jaki Marek Wachnik to z okazji 87 rocznicy Bitwy Warszawski.

- Pieronie Hanik, tyla lot tymu był tyn cały cud nad Wisłom a teos dopyro prymiom łapnoł, stego widać ze tyn były szef ABW, broł udział w tym cudzie Warszawskim? Jak tak to mu sie nolezało. Pieronie, jak sie niy myla, to łon jest za smarkaty zeby walczyc z Sowietoma, cos tu niy gro Hanik.

- No i ło to idzie, ze coś niy tak. To chyba na niby jest ta data, bo prymie ABW dostowało pora razy w roku, jak 6.kwietnia wdniu ich świenta 3-maja, 15-sierpnia, 11-listopada i na Boże Narodzenie, ino jest zas jest pieronsko łostuda, jedni fandzolom ze Bitwa Warszawsko była nad Narwią inni beblajom ze nad Wieprzem, komu teros dać racjo?

- Spytej sie tego co ta prymio doł Bogdanowi Święczkowskiemu?

Autor: Hanik Jan Majowski
luty 2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Szlojdry </title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5564/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5564/0/</guid>
 <description><![CDATA[
- To jest pierzinskie świnstwo co zrobioł tyna cały Grzegorz Schetyna, zeby taki MSWiA mioł takie prawo? Jak mioł sumienie zmieszyc ochrona takiemu byłymu naszymu premierowi, a fto ters bydzie z kotym sie bawioł, przca nasz prezes niy mo tyla czasu, zeby po izbie lotać za nim i robic miał miał miał, jo zaros wiedziała jak Platfse sie dostanom do władzy to bydom kościc, jak Pawlak Kargula, przeca taki BOR tys mo rodzina, i co teros bydom brbic te pakry borowkowe? Na kuruniowka niy pasuje, jakby to wyglondało zeby z aparatami w uchola, stoli za zupkom.

- A co tak biadoli Truda?

- Jeszcze ty mnie niy wkurzej. Słyszołes to Alfrit ze nasz prezes PiS niy bydzie juz mioł tyla pakowych szlojdrow co bydom dreptac za nim, przeca teros bele jaki dziod, bydzie mu kidoł do łocow, a tak taki borowek, szlojder, mioł paryzol, i nic mu do ślypia niy wleciało.

- Wiys jak to piyrwy godali pluj " ś.....i " do ocz, a ta powiy, ze z nieba leja.

Autor: Hanik Jan Majowski
luty 2008
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Minister świyca</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5563/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5563/0/</guid>
 <description><![CDATA[
- No narescie, mom Hanicku ministra Obrony Narodowej jak świyca, a niy taki jaki był z SLD abo z PiS-u?

- I co z tego Cila? Jak boroczek niy wiy jak wyglondo PM, jo ino godom jedno, na takie stanowisku, musi być gynerał, co wiy jak sie zawijo fzlapy na szłapach, a niy wypudrowany lasus,dyć tyn chuderlok, 48-letni niy mo zielonego pojencio ło wojsku, jak ponoć niy wiy wiela wojokow jest w naszej armii, i wiela momy okryntow podwodnych?

- I co takigo bele wiy, ze taki okrynt podwodny idzie bez rolnetki rozpoznac łod śp."Batorego", a zresztom na nauka Haniczku niy jest za niyskoro, jak to wdycki moja starka godali.

- Jak za bajtla synek, sie niy bawi w wojsko, abo niy leje z ołowiu wojokow, to z takigo chłopa wojok niy bydzie, a to ze zamówioł 600 sztuk enceklopedi, do wojska, histori wojen i bitew, niy znaczy ze wiy ftorom rynkom sie salutuje.

- Pierzina Hanik, tego zech niy wiedziała ze jednom rynkom sie salutuje? Jo myslałe, jak był ministrem Obrony, Szmajdziński z SLD to lewom, a jak jest Klich z PO prawom, łobioma jak był Aleksander Szczygło z PiS-u.

Autor: Hanik Jan Majowski
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Widełka </title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5562/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5562/0/</guid>
 <description><![CDATA[
- Piernika kandego Ecik, co tak długo naszego deptały niy ma? Może zas go jaki łajza napasztuje, zeby mu doł na piwo. O ło wilku godka, a juz wilk dzwoni, do domofona. Juz łotwarte panie Klocek ino fortuch sie łobleca. Pierzina a co sie stało pani listonorko, ze wy za naszego listonorza dreptocie?

- Pon Selwa majom cało prawo rynka zdrachano, łod tyj pierzinski akcji policji "Widelec" zeby to pierzina kandego, jakie śpiki posywali widełki w kopertach do pocztowych skrzinek ale policja? Tyla dobrze ze taki akcja niy zrobiyli za kumuny milicja, bo musieli by widełki z łańcuchoma wciepować do skrzynek. Dobra, to komy mom dać ta smarkato emerytura wom pani Klaro, abo waszymu Ecikowi?

- Nasz listonosz to wdycki mie dowoł, bo zawsze łodemie dostoł 5 złoty na piwku, a łod Ecika dostowoł muka.

- Jak tak to wola wom dać jego górniczo emerytóra. pierzina a jo myślała pani Klaro ze mi docie ta koncówka z emerytury, bo chciałam sie kupic takie rajtuze czerwone-buraczkowe jakie miała wczoraj Monika Olejnik w "Kropce nad i" no trudno. Czuja pani Klaro, ze i my niy długo bydymy robić akcja "widełk" ino fto nom bydzie te listy wybiyroł?

Autor: Hanik Jan Majowski
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Po strajku górników 2008 r.</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5561/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5561/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Jechać jechać tym kombajnem,
taśmy downo juz ruszyły,
jeż pieronski bajtlu mały
bo sie dzis zas zećmiemy
 
Zawrzyj ryjok ty baranie
gołym bymbym siy pojada -
wszystkie noże som zdrachane
co tam ci...la za nie wraza.
 
Jak pasuje to go wroż
ino ruszej jak nojpryndzy,
kapy chca powiesic Horst
metr pociagni mi do wnyki.
 
Odpierdol sie łodmie Selwa
a niy wkurwiej zaros z rana,
dej maszyna, trzeba wiertać
okap trzymo dolno łata.
 
No co stojisz, dowej sznajda
tu weznymy że trzy dziury,
na końcowa wołej sztajgra
wes pierdolni te dwa szczury.
 
Dej im pokoj pusto torba
na zygarku sie niy znajom,
patrz, juz leci do nos Lola
jo ci godoł z pustom baniom.
 
Ani patron, ani slagow
po co przylozł na nos zyrkać,
lec na napynt, tam jest Karol
niych nom przyjdzie to bachnąć.

Jecie jecie kurwa mać
jeszcze gówno jest nabrane,
po co idzie zas ten szkat
fyrlo fyrlo a po darmo.
 
Niy ma prondu zaś wiertarce
może mufa niy dobito,
kaj elektyrk zaś jest sztajger
na papyndzie ciu..a chudo.
 
Dejcie pozór kryjcie dupy
na "Budryku zas nos boli,
sztajger koza czeba szczylac
te barany chcom zas strajku.

Autor: Hanik Jan Majowski
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Czego faceci nie lubią / lubią w kobietach? </title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5560/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5560/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Oto wyniki ankiety przeprowadzonej w 2008 roku przez Instytut Nauki w Niemczech: 

&#8226; 97 procent facetów nie lubi, gdy ich partnerka... chce się dla nich zmienić. 
&#8226; 84 proc. facetów nie lubi, gdy kobieta długo szykuje przed wyjściem się na imprezę (wybieranie sukienki, makijaż, itp).
&#8226; 75 proc. facetów nie lubi, gdy partnerka plotkuje z przyjaciółką.

A co faceci lubią? 
&#8226; 93 proc. facetów uwielbia, gdy kobieta jest sexi. Oczywiście lubią też, gdy często się uśmiecha. 
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>O niczym (i inne fraszki)</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5559/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5559/0/</guid>
 <description><![CDATA[
O niczym

(Wody Allenowi)

Krótko wypada pisać o niczym,
Choć i to pewnym nadużyciem.
 

Magik

(Ignacemu Krasickiemu)

Całował tak czule, żenić się obiecał
Rano zniknął, inny cel mu przyświecał
Szuka zalotnika już rodzina cała
Najbardziej ta, co mu wczoraj dała.
Szukają, szukają i nie mogą znaleźć
Był magikiem. Skąd mogą to wiedzieć.
 

Gbur

Zjeździł Polskę pewien gbur
Od Bałtyku aż do gór.
Nigdzie mu się nie podoba
Taka gbura już uroda.

Autor: Tomasz Lippoman
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Czemuś mnie Muzo opuściła i inne fraszki</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5558/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5558/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Czemuś mnie Muzo opuściła

(Janowi Kochanowskiemu)

Siedzę tak, siedzę i siedzę
Nad pustą kartką się biedzę.
Wszak dbałem, kochałem, karmiłem cię
A tak właściwie to może i nie
Bo co właściwie muza je?


Poeta

(Julianowi Tuwimowi)

Słowami ją zdobywa
Choć dawno życzliwa.
 

Ekspresowy kochanek

(Janowi Sztaudyngerowi)

Wnika
i...
znika

 
Historyk sztuki

(Andrzejowi Kondratiukowi)

Kocha refleksy starych witraży
Na jej młodej, pięknej twarzy

 
U wdowy

(Mikołajowi Rejowi)

U wdowy chleb gotowy ludzie powiadają.
Czemu jednak o grobie nic nie wspominają?
 

Mowa weselna

(Aleksandrowi Fredrze)

Mokrą ręką w szkiełko brzdęknął,
Coś tam bąknął, ciężko westchnął
Wyjął, z kurtki, kartkę miękką,
Na nos okulary wetknął,
Prychnął, kichnął, cicho mlasnął,
I pod stołem szybko zasnął.

Autor: Tomasz Lippoman
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Zaczyna się kolejna na wilki obława</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5556/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5556/0/</guid>
 <description><![CDATA[
(Jackowi Kaczmarskiemu)

Bo? wilki są przerażające
Jedzą dzieci i zające.
Dziewicami też nie gardzą,
Jednak żyjąc tą pokarmą,
Czy też karmą, sam już nie wiem,
W głód wpędzają bardzo siebie,
Oraz też rodziny swe.
Chrońmy wilki, chrońmy je
Bez wilków będzie smutniej w IV RP
 
Autor: Tomasz Lippoman
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Kocham Panią Pani Kochana </title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5555/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5555/0/</guid>
 <description><![CDATA[
(Konstantemu Ildefonsowi Gałczyńskiemu)

Poniewczasie pojąłem do niej swe uczucie
Nie szły jednak za tym żadne grzeszne chucie.
Stary jestem, zmęczony, wyliniały pelikan,
Powoli pod murami chyłkiem się przemykam.

Kocham Cię, Persefono, gdy tusz biorę z rana,
Kocham gdyś zła, pogodna, naga i ubrana,
Kocham zarówno w deszczu jako i spiekocie,
Kocham nawet, gdy tyjesz i zjadasz łakocie.

Nie słabnie me uczucie nawet w ubikacji,
Kocham podczas lunchu, obiadu, kolacji,
By rzecz ująć krótko i po wojskowemu:
Kocham zawsze. Nie mam z tym problemu.
 
Autor: Tomasz Lippoman
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Szaleństwo internauty bezprzewodowego</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5554/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5554/0/</guid>
 <description><![CDATA[
(Kurtowi Vonnegutowi)

Pewien internauta młody
Dla komfortu, dla wygody,
Bez namysłu i ustanku
Wiersze mejlem słał z przystanku
Autobusu miejskiej linii
Który zmierzał do Małkinii.
Tak się zawziął w tym zajęciu
Iż zapomniał o przyjęciu
Co w Małkinii miało miejsce.

Teraz siedzi on w rozterce
Laptop dzierżąc w prawej ręce
Gdyż skończone już przyjęcie.
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Śpiewające dinozaury?</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5553/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5553/0/</guid>
 <description><![CDATA[
W Coahuila (Meksyk) odnaleziono skamieniałości nieznanego dotąd dinozaura żyjącego 72 miliony lat temu, którego czaszka ma specyficzny kształt. Paleontolodzy twierdzą, że powietrze, które przepływało przez kości czaszki mogło powodować dziwne, głośne dźwięki, przypominające muzykę. 

Chodzi o dinozaura o łacińskiej nazwie Velafrons coahuilensis (łac. velum - żagiel, frons - czoło), z grupy kaczodziobych. Miał on kostny czub na szczycie czaszki, połączony z jamą nosową. Jak twierdzą naukowcy, powietrze przepływało z pyska do tego czuba i stamtąd wydobywało się na zewnątrz przez dziurę ponad oczami dinozaura. Czub był czymś w rodzaju pudła rezonansowego, a dzięki wydobywanym dźwiękom dinozaur mógł porozumiewać się z innymi członkami stada. 
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Maksima Skórka</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5552/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_humor/14/5552/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Maksymilian i Halina Sadzińscy uchodzili wśród sąsiadów za wzorowe małżeństwo. Bezdzietni, tuż po pięćdziesiątce, prowadzili spokojne i nudne życie. On był kasjerem w banku, ona księgową w pobliskiej podstawówce. 
Sprawiali wrażenie zadowolonych z życia, dzieląc czas pomiędzy pracę, oglądanie telewizji, spacery z psem i wyjazdy na działkę. Wszystko być może, toczyłoby się utartą koleiną losu, gdyby nie okropny wypadek, jakiemu uległ ich pies. 

Tak to przynajmniej z pozoru wyglądało. Siwiejący już z lekka pudel, wypadł z balkonu na szóstym piętrze, łamiąc sobie wszystkie łapy i pewnie całą masę innych kości. Psina, o dziwo, przeżyła lot z blisko czternastu metrów, by po kilkudniowym leczeniu opuścić ziemski padół akurat w dwudziestą piątą rocznicę ślubu swoich państwa. 
Pochowano go na działce. Strata ulubieńca i związane z tym wydarzenia, bardzo rozstroiły nerwy pani Haliny. Kobieta zaczęła źle sypiać, miewała koszmary senne i napady migreny. Maksymilian chodził jak struty. Za pudlem nigdy nie przepadał, strata zwierzaka wprowadziła jednak do jego życia wielce niepożądany zamęt. 

&#8226; &#8226; &#8226;

Minęło kilka tygodni. Czas leczył rany. Z początkiem maja wszystko zdawało się wracać powoli do normy. Częste wyjazdy na działkę koiły skołatane nerwy pani Haliny. Maksymilian otrzymał w pracy okolicznościową nagrodę, a dawno niewidziani przyjaciele zapowiedzieli rychły przyjazd. 

Pojawili się na działce, jak w niemal każdą wiosenna sobotę, około 10 rano. Zanim dotarli do niewielkiego, drewnianego domku, z gardła pani Haliny dobył się straszny krzyk. Wzrok Maksymiliana odruchowo skierował się w stronę kępy krzaczastych róż. Tam, zaledwie kilka tygodni temu, pochowali swojego pudla. Nawet z tej odległości widać było, że mogiła została rozkopana. Maksymilian nakazał żonie pozostać przy furtce. Pobieżne oględziny działki pozwalały łatwo odtworzyć przebieg wypadków. Włamywacze dostali się na teren posesji przez niskie ogrodzenie, o czym świadczyło wyraźne zagięcie metalowej siatki tuż przy furtce. Wyłamali drzwi drewnianego dachowca. Splądrowali wnętrze domku więcej niszcząc niż kradnąc, a następnie rozkopali świeży grób.

Widok był okropny. Truchło pudla nie wyglądało najlepiej. Zmierzwiona sierść, puste oczodoły, wzdęty brzuch. Najgorszy jednak był odór rozkładającego się zwierzęcia. Pani Halina trzęsła się w środku i mówiła od rzeczy. W pewnej chwili zaczęła nawet bredzić, że pies popełnił samobójstwo wyskakując z balkonu, a teraz próbuje wydostać się z grobu. 

Maksymilian objął żonę i zaczął do niej przemawiać możliwie najspokojniejszym głosem.
Szczęśliwym zbiegiem okoliczności w głębi alei ukazał się pan Jan, prezes ogródków działkowych Goździk i zarazem sąsiad z naprzeciwka. 

Energiczny staruszek, o sumiastych wąsach, podziałał na kobietę kojąco.
Po kilkunastu minutach, całe towarzystwo siedziało w zaciszu własnoręcznie wykonanej przez prezesa ażurowej altanki, popijając aromatyczną herbatkę, którą wyczarowała w mgnieniu oka urocza połowica pana Jana. 
Prezes pomstował na wszechobecne zbydlęcenie społeczeństwa, pociągające za sobą niespotykane wcześniej zdziczenie obyczajów. Maksymilian wtrącał słówko od czasu do czasu, nie spuszczając oka z perorującego prezesa. Małżonka Maksymiliana milczała  wymownie, by ostatecznie oświadczyć z największym spokojem:

- Moja noga więcej na tej działce nie postanie.
 I na tym skończyła się wizyta u sąsiadów, by rozpocząć całkiem nową odsłonę tej osobliwej historii.

&#8226; &#8226; &#8226;

Pani Halina jak postanowiła tak uczyniła. Maksymilian zaś, tłumacząc się przed nią, poczuciem obowiązku bywał na działce regularnie. Pomimo tak częstych odwiedzin, wypielęgnowany ręką pani Haliny działkowy ogród coraz bardziej przypominał smętny poPGR-owski ugór. 
Tenże stan rzeczy dawał asumpt prezesowi Janowi do częstych odwiedzin u Maksymiliana, jako zrzeszonego działkowca. 

Wizyty te, w istocie rzeczy, okazały się jednak nie być tym, na co z pozoru wyglądały i przebiegały wedle dość podobnego scenariusza. 

Prezes rozpoczynał zwykle te osobliwe spotkania od słów:
- Panie Maksymilianie kochany, jak tak można, jak tak można, działka w kompletnym zaniedbaniu, i nieładzie, zna pan przecież regulamin, naszych ogródków działkowych "Goździk". 

Na to dictum Maksymilian zwykle tak ripostował:
- Panie Janie kochany, ja to wszystko rozumiem, ale przecież bez kobiety tak trudno sobie poradzić. Zapraszam pana na herbatkę - może coś wspólnie uradzimy. 

I dla postronnych obserwatorów cała historia na tym by się kończyła, ja jednak znam ją z relacji spisanych własną ręką Maksymiliana - księgowego, w pewnych kręgach określanego jako Maksioskórka.

Cóż więc działo się w zaciszu dachowca? Prezes zazwyczaj kontynuował połajankę, już w nieco innej konwencji. Wyglądało to mniej więcej tak:
- Ty zły chłopaku, prosię z ciebie, strasznie zaniedbałeś ogródek i zostaniesz za to przykładnie ukarany.

- O tak, uchybiłem na polu ogrodnictwa, zaniedbałem uprawy bylin i roślin jednorocznych należy mi się solidna kara.
- Czeka cię chłopaku chłosta ani chybi.

- Tak, zasłużyłem na lanie, byłem złym chłopcem, lekceważyłem obowiązki działkowca, nie przestrzegałem regulaminu, mój łaskawy panie.

- Zaraz ci wymierzę baty na gołą pupę, abyś w przyszłości bardziej przykładał się do uprawy roślin.
W tym momencie prezes sięgał, w znane tylko spiskowcom miejsce, i dobywał z niego tradycyjną dyscyplinę wykonaną, jeszcze przed wojną, z koziego kopytka. Takimi właśnie dyscyplinami wymuszano posłuch uczniów w czasach, gdy dzieci były naiwne, a dorośli uchodzili za wszechwiedzących.

W międzyczasie Maksymilian opuszczał spodnie i bez oporów wypinał przywiędły, z lekka pożółkły zad, na spotkanie z rzemieniem. Prezes bezzwłocznie przystępował do egzekucji, chłoszcząc, poklepując, i boleśnie szczypiąc lubieżnie wypięte dupsko Maksia Skórki. 
Maksymilian już po pierwszych ciosach zaczynał jęczeć z rozkoszy, co prowokowało Prezesa do coraz boleśniejszych szczypów z zakrętasem i brutalnych połajanek pełnych kolokwializmów, a nawet i słów wysoce wulgarnych, o które ani małżonka ani inni działkowcy nigdy by tego sędziwego męża nie podejrzewali. 

- Ty kurwi bobku, piździawo zgniła, zrobię ci z dupska kalafior.
- Nie żałuj sobie mój panie, wielkie były bowiem moje przewiny, zaoraj mi ten leniwy zad jak grządki pod uprawę buraczków, daj mu bobu.

- Zamilcz, gnuśny ogrodniku, nie będziesz mnie uczył jak mam orać i co sadzić, ty, któremu ogródek mlecze porosły.
- O tak, chwasty plenią się w moich uprawach, zasłużyłem na srogie baty.

Słowo baty w szczególny sposób działało na Prezesa. Gdy tylko je usłyszał, rzucał się ze sperlonym już czołem i zaróżowionymi jagodami na zbite pośladki pana Maksymiliana, kąsał je z wielkim zapamiętaniem, miętosząc przy tym dyndający worek mosznowy. 
Stanowiło to zwykle punkt kulminacyjny gry wstępnej, od którego ta osobliwa para sędziwych działkowców przystępowała już bez ogródek do czynów potocznie określanym jako sodomia. Nie będę wdawał się w szczegóły ich grzesznych praktyk seksualnych, mając na względzie cenzurę obyczajową i polityczną stojąca, niczym kamienie milowe, na straży rodzimej literatury. Nadmienię tylko, że to, co wyczyniali ci dwaj czcigodni z pozoru starcy, przechodziło ludzkie pojecie. 

&#8226; &#8226; &#8226;
 
Ze świecą szukać człowieka, który ze wszystkich miesięcy w roku najbardziej lubi listopad. Chłodny, wilgotny, a nierzadko mroźny miesiąc zamyka jesień otwierając wrota zimowych dni i nocy.  Pierwszego listopada słońce wstaje około 6.30, a zachodzi około 16.00. Dzień trwa 9 i pół godziny. W końcu miesiąca  pomiędzy brzaskiem a zmierzchem upływa zaledwie osiem godzin. W listopadzie pojawiają się zazwyczaj pierwsze opady śniegu z deszczem, a nierzadko samego śniegu. 

Nie nastraja to nazbyt optymistycznie. Krótkie dni, nagie drzewa i siąpiący z granatowego nieba deszcz niewielu zachęcają do przebywania w plenerach. Jesienne porządki na działce stały się pretekstem do kolejnej schadzki. Pan Maksymilian ledwo tknął szpadlem grządki, wyrwał kilka zwiędłych łodyg astrów i szasta past znalazł się w zaciszu dachowca, gdzie drżący z podniecenia Prezes ogródków działkowych "Goździk" już czekał z całym asortymentem ich ulubionych afrodyzjaków.

Przedwojenna dyscyplina wykonana z koziego kopytka, kajdanki z futerkiem, czarna skórzana czapeczka z suwakami w typie kominiarki, obroża z ćwiekami i smycz wszystko pedantycznie ułożone na drewnianym stoliczku przykrytym obrusem w czerwone maki, własnoręcznie wyszywane przez Panią Halinkę. 

- Zima za pasem, a działka nieskopana - zagaił Prezes.
- Zaniedbałem obowiązki, straszny ze mnie leniuch odparował Maksio z lubieżnym uśmiechem.
- Zaraz cię nauczę jak się wyrywa chwasty rzekł pan Jan, zrywając mu brązowe sztruksy na szelkach w biało-niebieskie pasy. 

Jedna z szelek, oddając szarpniecie, ugodziła pana Jana w prawy policzek, przywołując na jego wąskich ustach grymas na poły bólu na poły zadowolenia.
Lubieżny uśmieszek nie znikał z pociągłej, nieco końskiej twarzy pana Jana aż do chwili, gdy poczuł dojmujący i nader niespodziewany ból prawego uda. Wyglądał na całkowicie zaskoczonego tą nową pieszczotą. Prezio, szarpał zębami obfite siwe kłaki porastające tył uda Maksia, warcząc przy tym jak podniecony sznaucer. 

- Auuu boli, boli bardzo okropnie boli - zawył pan Jan. - To mnie boli serce, gdy patrzę na zaniedbanie, w jakim nurza się twój ogródek. Grządki nieskopane, chwasty, niewyrwane, śliwki węgierki nie zebrane, jabłonki niepobielone wapnem, róże nie przykryte słomianymi matami. Sodoma i Gomora. Wybieraj, co wolisz upomnienie z wpisaniem do akt ogrodu pracowniczego Goździk czy porządną chłostę 

- Proszę o solidne baty mój panie, zasłużyłem na nie. Moje zaniedbania w ogrodnictwie są karygodne. Nie ma nic na swoje usprawiedliwienie, a przewiny te wielkie i zmazać może tylko solidne biczowanie.

Maksio zrzucił z siebie z zadziwiającą w tym wieku zwinnością pozostała część odzieży i z namaszczeniem wdział dziwną czapeczkę z metalowymi suwakami. Sam zapiął sobie obrożę i wystawił ręce w stronę prześladowcy dzierżącego w dłoniach pokrytych wątrobianymi plamami kajdanki z czarnym futerkiem. Wprawa, z jaką Prezio zakuł Maksia wiele mówiła o ich erotycznym stażu. 

Chłosta, która dała obu stronom wiele satysfakcji zwieńczona została tradycyjnie stosunkiem analnym, w którym wpierw aktywny był Prezio, a później Maksio. Po wszystkim znużeni działkowcy zażywali odpoczynku na sfatygowanej wersalce państwa Sadzińskich. I co, i co sądzisz  kolektywnym ogrodnictwie?

Autor: Tomasz Lippoman
www.bialowieza.com.pl
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Historia golenia twarzy</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5551/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5551/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Pierwszym odnalezionym narzędziem, które prawdopodobnie służyło mężczyznom do golenia twarzy, jest oszlifowany kamień, znaleziony na terenie Europy, pochodzący sprzed 20 tysięcy lat. Modę na gładko ogoloną twarz wylansował w IV w. p.n.e. Aleksander Wielki. Sto lat później zwyczaj ten przyjął się w Rzymie, a golenie stało się wówczas symbolem przejścia młodzieńca w dorosłość. Gładko ogolona twarz była symbolem wysokiej pozycji społecznej. 

W II wieku n.e., po kilku wiekach mody na ogolone męskie twarze, cesarz rzymski Hadrian chcąc zasłonić twarz oszpeconą przez ospę, zapuścił brodę. Od tego czasu wróciła moda na jej noszenie. 

Golenie twarzy znów stało się modne podczas panowania Konstantyna Wielkiego. Wówczas brody nosili jedynie mężczyźni pogrążeni w żałobie oraz oskarżeni o przestępstwa kryminalne. 

W starożytności broda była oznaką mądrości. Greccy i rzymscy uczeni i filozofowie, chcąc mieć dostojny wyraz twarzy, zapuszczali bujne brody. 

W średniowieczu broda była atrybutem męskości, oznaczała męstwo i dojrzałość. Królowie i władcy nosili długie brody, jednak niezbyt o nie dbali, ponieważ dbanie o brodę było wówczas oznaką próżności. 

W renesansie mężczyźni zaczęli dbać o swoje brody. Krótkie, strzyżone w trójkąt, nosili monarchowie i władcy, natomiast brody bujne nosili artyści, poeci i filozofowie. 

W okresie pozytywizmu mężczyźni chętnie nosili bujne brody. Wystarczy, jeśli przypomnimy sobie wizerunki Marksa i Engelsa. 

Schyłek panowania Napoleona II, to moda na szpiczaste bródki i delikatny, podkręcony wąsik. 

Obecnie modne są zarówno męskie twarze gładko ogolone, jak i różne rodzaje męskiego zarostu. Można nosić strzyżone na różne sposoby brody, albo same wąsy. Najważniejsze, aby podobać się kobietom!
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Gdzie zimują nietoperze?</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5550/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5550/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Chiropterolodzy czyli badacze nietoperzy, wraz z pomocnikami, każdej zimy liczą zahibernowane (uśpione) nietoperze w Międzyrzeckim Rejonie Umocnionym (MRU) w lubuskiem. 

Znajduje się tu największe w Europie zimowisko nietoperzy. W zimie 2008 r. prawie 50 osób doliczyło się 37.533 nietoperzy, czyli więcej niż w poprzednich latach. Prawdopodobnie jest ich tu więcej, jednak długie, podziemne  korytarze GRU, łączące kilkadziesiąt żelbetonowych bunkrów, mają ponad 30 km długości i nie sposób dotrzeć do każdego zakamarka, w poszukiwaniu śpiących nietoperzy.

Akcję liczenia nietoperzy przeprowadzono jednego tylko dnia, aby nie niepokoić tych ssaków. Kilkakrotne przebudzenie śpiącego nietoperza może się dla niego skończyć nawet śmiercią.

Monitoring nietoperzy w MRU jest prowadzony już od 10 lat. 

(luty 2008)
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Siedmioro dzieci w 2 lata</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5549/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5549/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Szesnastoletnia dziewczyna imieniem Pamela mieszkająca w Argentynie chyba zamierza pobić rekord w rodzeniu dzieci. Najpierw, mając  14 lat urodziła swoje pierwsze dziecko. Rok później została mamą trójki bliźniąt, a ostatnio (obecnie ma 16 lat) urodziła kolejną trójkę bliźniąt. 

Dziewczyna i jej gromadka utrzymują się z pomocy społecznej. Agencje nie podają czy dziewczyna ma męża, i czy rodzenie dzieci to jej hobby. Prawdopodobnie trafi do Księgi Rekordów Guinnessa.

(luty 2008)
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Więzienie za spacer z psem po ulicy</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5548/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5548/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Co w XXI wieku może spotkać mieszkańca Iranu, który spaceruje z psem po ulicy? 70-letniego mieszkańca Teheranu (stolica Iranu) niedawno sąd skazał na cztery miesiące więzienia i trzydzieści batów. Powód? Według Islamu pies, to zwierzę "nieczyste". I wprawdzie Irańczyk może trzymać psa w domu, jednak prawo zabrania mu spacerów z psem po ulicy.

Podczas gdy Irańczyk będzie odsiadywał 4-miesięczny wyrok w więzieniu, jego pies zamieszka w schronisku. A miłośnik psów w więzieniu będzie miał sporo czasu aby wykombinować co ma robić w przyszłości, ilekroć jego psu zachce się siusiu. 

(luty 2008)
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Czy całujesz swój samochód?</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5547/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Dowcipy/Ciekawostki/10/5547/0/</guid>
 <description><![CDATA[
W 2008 roku przeprowadzono w Anglii ankietę. Zapytano kierowców o ich uczucia do swego samochodu. Okazało się, że: 

&#8226; ponad 25% kierowców w czule dotyka i całuje swoje auto;

&#8226; prawie 1/3 kierowców nadaje swemu autu imię;

&#8226; 60% &#8222;rozmawia&#8221; ze swoim samochodem.
]]>
 </description>
</item>
<item>
 <title>Pasztet polski</title>
 <link>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5546/0/</link>
 <guid>http://www.humor.sadurski.com/Satyra/Teksty_satyra_i_polityka/15/5546/0/</guid>
 <description><![CDATA[
Raz w domu szykowano obiad i zabawy,
lecz problem powstał co do potrawy
bo spodziewano się nawału gości,
a gustom chciano sprostać większości.

Zadano Domownikom zatem pytanie
jakie to przygotować by im główne danie.
Stwierdziły zgodnie główne osoby
że pasztet przyrządzić najłatwiej byłoby,

bo: "mięsa drobiu teraz dostatek
a drób jest bardzo zdrów na dodatek".
Kupiono więc dwie Kaczki, lecz trochę za małe,
a chciano by danie było doskonałe,

Lecz był tam jakiś myśliwy i polowań pora,
Ten zaś zachodniego obiecał Kaczora.
Lecz jak to bywa niestety na łowach,
wszystko skończyło się na pustych słowach.

Były też dziwne dość insynuacje
że Kuchcika górę wzięły racje
ponoć nie mógł pozbyć się wrażenia
że ten Kaczor twardy byłby do zgryzienia,

i ostry ponoć mógłby mieć smak.
Jak było nie wiem, lecz tak czy tak,
pojawił się nagle wielki dylemat
czym uzupełnić by treści temat.

Długie nad problemem były dywagacje
lecz słuszne zwyciężyły w końcu racje
że smak neutralny, niezmienny i pewny
da Beta Vulgaris - Burak Pastewny

i mimo opinii wielu obiegowych
o przewadze ponoć buraków ćwikłowych,
lepiej się te nadają do każdej potrawy,
nie wymagając przy tym w ogóle przyprawy.

Smak jest Buraka powszechnie znany,
choć przyznać trzeba, niedoceniany.
W nowych zdobyczy smaków pogoni
Burak się jednak nam samobron